Kantata po końcu świata
Wsiadaliśmy w długie łodzie we mgle
i każdy płynął jak najdalej
pogubiliśmy się.
(Z piosenki „Słońce pokonał cień"– zespołu Wilki)
nawet najdzikszy styczeń kiedyś przechodzi precz
zostawia cię na środku niewiadomej przestrzeni
a co z tym fantem zrobisz – to już nie jego rzecz
jeżeli nic nie zrobisz, coś to i tak zmieni
z gór zeszła wielka równina, z chmur sypnęło piachem
(po piachu też pójdą sanie, chociaż większym kosztem)
zrównoważenie sobie funduję pod firmy dachem
byle czas zbajerować i ominąć wiosnę
zgodnie z przepowiedniami był w zimie
(i co mi z tego) koniec świata, lecz wszystko
wróciło do stanu sprzed niego
w związku z tym faktem bezsilnie egzystuję stabilnie
jak większość obywateli, na których się diabli wypięli
mogę jedynie piosenkę
„Słońce pokonał cień"
profilaktycznie włączyć
aby opóźnić dzień
w piosence wspominają:
Było szaleństwo dusz
więc się z tej poprawności
do kroćset rusz!
No już!!!
noc 31 I 2013

