Archiwum

Edmund Pietryk - Pokora

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Poeta jest stale w drodze
powrotnej od śmierci
do dnia narodzin
gdy już na chmurę bólu nie liczy
ani nawet godzin
Ból jest banałem
cierpienie tylko obraża Boga
i tylko wstecz wiedzie ta ciernista droga.
Już słychać słaby krzyk niemowlęcia
i gaśnie poeta zanim się zaczął
Księżyc wysyła swoich posłańców.
Wysyła do nikąd i bez odwrotu.
Taka jest starych poetów psia pokora.
Już czas umierać.
Już przyszła ta pora.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok