Archiwum

Wojciech Czaplewski - Ukończywszy kolejne okrążenie wokół słońca, Kajetan nadaje imiona przez sen

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

To tu się stoi, na tym właśnie do kości oskrobanym tle, tej jakby rzeki czy niezgrabnej planety, nie wiem. Kolejka do czeluści, rzeka rzeczy i aminokwasów, krwawa rura z kosmosami. U góry, alfabetem do macania, lista nieobecności: lista Ludmił i Albertów, co ustawieni w pary trzymają się za ręce i za co tam jeszcze trzymać się da, skoro się nie nabyło kawałka kształtu ni paradygmatu.

Zuchwałe usta ważą się na upadek, pomału liżą, obejmują dookoła, ślinią słowa białą flagą śliny, wtedy słowa lgną. Rzeka albo ulica z odnóżami, z wypustkami i zakamarkami, oczy, wszędzie oczy, co z tego że niebieskie, że z rzęsami, coś co pełznie i odwraca kartę, kto ich tu przyprowadził, rzeka zwierząt co płynie, orkiestra co na mjutniach gra, zagłada śmietankowo-truskawkowa z rodzynkami.

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok