Archiwum

Joanna Gładykowska - Przedwojnie

Nie widzę siebie w tym
nie widzę

Wychodzę na prostą, a zimne
srebrniki brzęczą jak miedź
zdrajca ! strzały w potylicę
karzą mi poprzestać na tym
co wiadome


Znowu słyszę kroki - znów
odwracam głowę
jestem, jak najbardziej jestem
tutaj
że aż chowam

Myśl tej obecności głębiej
dużo głębiej
bolesne ostrogi czuję
wydeptując ślady w głębi
rowu

Nadpękają tkanki kostne
 rwą się mosty
co mam ci powiedzieć?

Ogolone głoski - świeże jak w fab
ryki kancerują słowa

Widzieć nie przystoi
najzupełniej znowu
serie będą długie
jak stąd do wieczności