Marcin Świetlicki, Kierowca nocnej ciężarówki
Kierowca nocnej ciężarówki
na kierownicy ma litery
gorącej prośby: BOŻE PROWADŹ STASIA!
Cała kabina jest małą kapliczką.
Wysiadam w szczerym polu czarnych ulic
maleńkiego miasteczka i mylę kierunki,
klnę bezgłośnie. A chodnik jest ruchomą krą.
Wiersz nowoczesny Marcina Świetlickiego pt. Kierowca nocnej ciężarówki to prozaiczna sytuacja, mająca wymiar religijny. Te impresje, opisy sytuacji, mogą prowadzić do jakichś uogólnień natury egzystencjalnej. W liryku autor dokonuje sakralizacji pracy – kabina jako kapliczka. Kierowca nocnej ciężarówki ma na imię Stanisław. Utwór może być także metaforą życia nieustabilizowanego, w ciągłym ruchu.
W świecie płynnym, jak mówił Zygmunt Bauman, (polski socjolog, filozof, eseista, jeden z twórców koncepcji postmodernizmu- ponowoczesności, płynnej nowoczesności, później nowoczesności), w miejscu obcym i nieznanym jednym znanym doskonale miejscem jest „kabina samochodu, myli kierunki, a chodnik jest ruchomą krą”- czyli nie mamy stałego, pewnego oparcia, kra też topnieje, nie jest ze skały; na skale zbuduje swój dom, tylko z wody, która także zmienia swój kształt, swój stan.
* * *
Grzegorz Kaźmierczak, Ruch
Śmierć potrzebuje Boga
Bóg potrzebuje wiary
Wiara potrzebuje krwi
Krew potrzebuje mężczyzny
Mężczyzna potrzebuje kobiety
Kobieta potrzebuje dziecka
Dziecko potrzebuje przebaczenia
Przebaczenie potrzebuje nieba
Niebo potrzebuje ziemi
Ziemia potrzebuje śmierci
To filozoficzny wiersz, o strukturze świata ludzkiego i o tym, co człowieka otacza, a nie o ludzkich potrzebach. Ten dosłowny utwór zamyka się klamrą kompozycyjną, o śmierci i o przyczynowo- skutkowej cyklicznej historii życia, które kończy śmierć. Ruch jest filozoficznym pojęciem, o ruchu życia. Życie podąża ku śmierci, przywołać można motyw marności, topos vanitas. Według filozofa niemieckiego Martina Heideggera, człowiek jest bytem ku śmierci. Autor pisze z ironią, kpiną; mówi o odwiecznym tradycyjnym porządku życia i urządzaniu społeczeństwa, o prawicowym odwiecznym wszechświecie.
Bóg, wiara, kobieta, mężczyzna, dziecko, rodzina, poświęcenie, krew.
Jest to liryk filozoficzny, można powiedzieć, że medytacja nad początkiem i końcem życia; o kolistym wymiarze historii, a nie linearnym, o punktach podstawowych, które wytyczają kształt ludzkiego istnienia i tym podobne.
* * *
Stanisław Dłuski, Nadzieja
Jest wtedy kiedy ciemność
przepala oczy
i dostrzegasz dno,
na którym są światła ciernie.
Pochylasz się
i pochylony żyjesz
z dnia na dzień cierpliwszy
od kamienia
Wiersz Stanisława Dłuskiego pt. Nadzieja był pierwszy raz drukowany w „ Gościu Niedzielnym” w latach osiemdziesiątych.
Nadzieja wydaje mi się jednak w trudnym czasie najważniejsza. Bezmiar cierpienia może bowiem prowadzić do rozpaczy, ale właśnie tak ważna jest postawa heroiczna, nie należy poddawać się rezygnacji, bo będąc pozornie na samym dnie, można doznać olśnienia, przeżyć objawienie i „ dostrzec światełko w tunelu”.
W sytuacjach beznadziejnych istotna jest też cnota cierpliwości, by nie poddawać się zwątpieniu. Trwanie w nadziei umacnia w nas człowieczeństwo. Dzięki nadziei opartej też na silnej wierze, możemy wyjść z sytuacji pozornej klęski, z choroby - tak ważne jest to pozytywne nastawienie psychiczne, w rozpaczy modlitwa i poszukiwanie sensu.

