Archiwum

Dominik Kiepura - * * * (Do żadnej ikony nawet najbarwniejszej)

Do żadnej ikony nawet najbarwniejszej

Nie pozowali nigdy nasi bogowie 

Nie zamykaliśmy ich w koła kluby i organizacje

A ich możliwości sięgały daleko poza diecezję 

Nasi bogowie są łagodni lecz kiedy wpadają w gniew

Siłę swego gniewu kierują przeciw sobie samym 

Kiedy zaś żałują i przeklinają dzień stworzenia

Siebie tylko winią za źródło swego żalu 

 

Bogowie nasi chodzą w butach naszych

A w koszulach ich my chodzimy 

Wypijamy sobie wspólnie piwo na skwerze

I dzielimy się podobnymi kawałkami chleba 

Na obraz wzajemny i podobieństwo

Lepimy się z gliny głodu