Przeróżnie i wśród różnych zdarzeń
plac był zabudowany: przez kramarzy,
co wznieśli bud konstrukcję lichą,
przez księcia, który tędy galopował
władców Burgundii promieniejąc pychą.
(Za wszystkim stoi przyczyna dziejowa.)
Tu nieraz gniewny lud pstro przyodziany
w drodze na śmierć towarzyszył skazanym.
Ten biedny lud plac zwabił swą przestrzenią
i blaskiem okien, co się w słońcu mienią,
podczas gdy orszak ze swymi trabantami
zapełnia miejsca między straganami.
A domki wypinają kalenice,
zamsze spragnione niezwykłych widoków
i w górę pną się wieże, co wysoko
wznoszą nad nimi swe dumne oblicze
Z niemieckiego przełożył Antoni Skibiński
Ewa
Katedralne posągiem zdobi wzniesienie,
Gdzie rozecie portalu słońce płonie,
Ująwszy jabłko w uniesione dłonie –
Grzeszącej niewinności odwieczne wcielenie.
Z nieprzeniknionych głębin przybyła wieczności,
Olśniona, drżąca, cała płonąca z zachwytu,
I krokiem pewnym w dziecięcej ufności
Poszła się spotkać z zagadkami bytu.
Żyjąc z mądrymi zwierzętami w zgodzie
Mogła na zawsze w rajskim pozostać ogrodzie,
Gdzie nieznany był głód, cierpienie oraz trwoga.
Wolała zdobyć serce drugiego człowieka,
Nie wiedząc, że w miłości śmierć ją czeka,
Bo jeszcze niezbyt dobrze znała Boga.
Z niemieckiego przełożył Antoni Skibiński
Stary zegar
Stary zegarze, którym się nasz ratusz chlubi,
Jak bardzo byłeś śmierci blisko,
Chcieli cię zawieźć gdzieś na złomowisko,
W żelastwie połamanym ślad po tobie zgubić.
Ten stary kutwa, co złom zbiera,
Zawzięcie dybał na twe życie,
A zezowata Śmierć-megiera
Już kosę swą ostrzyła skrycie.
Wtedy zastąpić cię by nie omieszkał
Kogut, by pianiem swoim czas obwieszczać;
Na twoje szczęście w sen zapada stara sknera,
Zamiast do ciebie Śmierć do niego się dobiera.
Z niemieckiego przełożył Antoni Skibiński
- Rainer Maria Rilke
- "Akant" 2010, nr 8

