Strona 2 z 3
Ewa
Katedralne posągiem zdobi wzniesienie,
Gdzie rozecie portalu słońce płonie,
Ująwszy jabłko w uniesione dłonie –
Grzeszącej niewinności odwieczne wcielenie.
Z nieprzeniknionych głębin przybyła wieczności,
Olśniona, drżąca, cała płonąca z zachwytu,
I krokiem pewnym w dziecięcej ufności
Poszła się spotkać z zagadkami bytu.
Żyjąc z mądrymi zwierzętami w zgodzie
Mogła na zawsze w rajskim pozostać ogrodzie,
Gdzie nieznany był głód, cierpienie oraz trwoga.
Wolała zdobyć serce drugiego człowieka,
Nie wiedząc, że w miłości śmierć ją czeka,
Bo jeszcze niezbyt dobrze znała Boga.
Z niemieckiego przełożył Antoni Skibiński

