Archiwum

Jan Stanisław Smalewski - niezupełnie realny sen kochanków - Sonet o jego świecie

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści


Sonet o jego świecie


Patrzy na balkonową lampę, jak wiatr ją kołysze.
Obserwuje gałęzie drzew w zabłąkanym wietrze.
Z jego pokoju widać niepokój. On w topiony w ciszę
czuje się na tym zadupiu jak u Pana Boga za piecem.

On ma wszystko w nosie, jakby dawno umarł,
wycofał się z życia poza ziemskie granice.
Zamknął się w wiejskiej chaty i ogrodu trumnach.
Nawet księżyc nocami zapala mu gromnice.

Mówi, że tak lepiej – w oddaleniu od ludzi.
Od całej tej plugawej i wielkiej polityki.
Że z kapitalizmem jest „straszno” i… grzesznie.

Nie chciałby więc sumienia i rąk własnych brudzić,
lawirować pomiędzy prawdami, grać z losem w guziki.
Zza pieca u Pana Boga świat wygląda śmiesznie.

Jan Stanisław Smalewski

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok