Budzę się zaskoczona
swoją nagością.
Ryba to symbol seksu,
jak wyjaśnia mi ekspert;
właściwie sam przykry widok.
Zakłopotana, pamiętam –
wyrzucałam wszystko
zanim poszłam do łóżka.
Leżę przy boku kochanka
cicha i błyszcząca,
mój kochanek jest rzeką.
A mimo to w snach
jedna jest tylko ryba,
żadnej rzeki czy wody.
Z angielskiego przełożyła Jadwiga Grabarz
Symfonia pożegnalna
Kolejne czyste błękitne niebo,
wyciągające się trzciny
na ugorach, zamierające głosy ptaków
wśród kruchych gałęzi.
Poziom rzek wzrasta, zbiera
spadłe liście.
Cienie wygasają, zapadają się płoty,
wzgórza śpią w niespokojnych barwach.
W dolinie gwałtownie wzrasta wiatr,
kogo do domu przywołuje światło świecy?
Gęsi muskają pióra,
jedna po drugiej chcą się wzbić do lotu -
szmer wody zanika
w wyblakłe jezioro.
Z angielskiego przełożyła Jadwiga Grabarz

