Strona 2 z 2
Symfonia pożegnalna
Kolejne czyste błękitne niebo,
wyciągające się trzciny
na ugorach, zamierające głosy ptaków
wśród kruchych gałęzi.
Poziom rzek wzrasta, zbiera
spadłe liście.
Cienie wygasają, zapadają się płoty,
wzgórza śpią w niespokojnych barwach.
W dolinie gwałtownie wzrasta wiatr,
kogo do domu przywołuje światło świecy?
Gęsi muskają pióra,
jedna po drugiej chcą się wzbić do lotu -
szmer wody zanika
w wyblakłe jezioro.
Z angielskiego przełożyła Jadwiga Grabarz

