Archiwum

Jerzy Grupiński - Kłosy

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wreszcie przemówił do mnie
ten matczyny obraz
w złotej ramie
ślubny dar ciotki Maryni
- Chrystus idący przez zboże
Za nim wuj Stanisław
i Józef z Pianówki – Nowak
obieżyświat z Hamburga Mikołaj
wszyscy zbożni apostołowie


Przez Dębe Goraj i Bzowo
przez pole idą miedzą
- już lubaskiego kościoła wieże
Kłosy kłaniają się do kolan
ciężkie wyniosłe
Niebieski staw nieba kołysze się
aż po brzegi pra – Noteci

Za Mikołajem pół – Niemiec
(„ich bin ogier aus Sieraków”)
Stefan – odtrącony konkurent Salomei
Dalej Antoni
trzymający w Ujściu śluzy
i Franc w galonach srebrnych
który prowadzi szkuty

Wszyscy tacy młodzi
dopiero w kwiatach
kąkol i osty
i w kłosach sporysz
Dopiero rośnie
drzewo na Krzyż
i ta daleka smuga cienia

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok