ku czci miejscowości
Brody Pomorskie
i jej mieszkańców
tory po których nie jeździ już pociąg
dawne siedlisko zarosło chwastami
dzieci się pluszczą w innym miejscu rzeki
zdradliwe wiry nie tam dziś gdzie kiedyś
wesoła Ela przed telewizorem
śpi po dwudziestej niczym w środku nocy
wesoła dawno dawno temu, teraz
babcia (choć młodsza i jak ja bez wnuków)
mnie wolno śpiewać w jej M-2 bez przeszkód
innych nie wpuszcza bo tylko nabrudzą
jej chłop ma zdrowie i do świtu stawia
(śpiąca się cieszy że go KTOŚ zabawia)
nazajutrz widzę długi stół w zieleni
drewniany, a nie „z mgły i galarety”
więcej znajomych w grobach niż przy stole
lecz przecież żyjąc, żywych zadowolę
do zmarłych w końcu wyruszam taksówką
wór zniczy ciężki, leń dźwigać nie lubi
strojny pyszałek wśród mogił się pęta
lud Go podziwia, że zmarłych pamięta
golonka w piwie czeka po powrocie
– I jak tam na cmentarzu? – Czysto i słonecznie.
– Oj, my już też na ziemi długo nie zabawim.
– Oj, nie narzekaj babciu, zabawim się wiecznie!
2 VII 2015

