Archiwum

Stefan Pastuszewski - Rozmach

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nie sposób nie zgodzić się z Piotrem Giedrowiczem, autorem wstępu o kuriozalnym tytule Chrobry Stańczyk (Sytuacja dżokera) do zbioru wierszy Lecha Jaworskiego Pełnia i Nicość, że ów tom „pęka nieomal w szwach od bogactwa treści". Od wspomnień dziecięcych do frustracji poalkoholowych, od czułości zakochanego, albo przynajmniej zauroczonego do chłodu starczego cynika. Choć P. Giedrowicz nieco przesadza pisząc, iź L. Jaworski dał nam kieszonkową wersję Boskiej Komedii Dantego, to jednak zwraca uwagę na rozmach pisarski autora Pełni i Nicości. „Pośród burzy myśli, rozedrgania fibrów duszy i emocjonalnej gorączki bohatera autor pozwala swemu (więcej niż domniemanemu) alter ego na zimno, dokładnie i jakby mimochodem rejestrować arcyliryczną urodę krajobrazów ukazywanych w wielu utworach".


Liryzm miesza się więc z satyrą, jak w wierszu Panienka ze złego domu. A szkoda, bo zakończenie tego utworu o wierze prostytutki jest głębokie. Znacznie lepiej w tym mieszaniu szarej i brutalnej powszedniości z niebiańską lekkością jest w wierszu o niezbyt wysublimowanym tytule Pijane bydlę. Świetny jest obraz prześcieradła porzuconego przez kochanków [„dla nich już zbędne"], wzrusza chęć płaczu u podmiotu lirycznego.

Pytając o szczerość dochodzę do wniosku, że najbliższe prawdzie duszy autora są erotyki, a raczej post-erotyki. Choć bohaterek lirycznych zdaje się być w nich kilka, to jednak prawda zauroczonego uniesienia jest niewątpliwa. Pochwalić też wypada soczystą obrazowość [„drobna cząstka Raju kocem wyznaczona", „uśmiech pychy z radości spełnienia"] i … obieranie sobie za patrona Ludwika II Bawarskiego, który wszedł do historii dzięki miłosnemu obłędowi.

Szkoda tylko, że po tych wierzchołkach nagle wpadamy w przepaść, jak w wierszu Nie lubią Cię czy Sen małego chłopca. Znać, że autor wszystko chce powiedzieć, wszystko utrwalić na piśmie, to znaczy wszystko mieć. Zachłanność oprócz rozmachu jest jednak pewną słabością tej twórczości. Jeśli idzie o formę omawianych wierszy to też jest ona zróżnicowana. Wiersz sylabotoniczny sąsiaduje z białym, który również od czasu do czasu pobłyskuje rymami. Rymy są niezłe, choć zazwyczaj łatwe, gdyż żeńskie.

Na uwagę zasługują natomiast neologizmy, świadczące o niezłym obyciu w języku, choćby przytoczyć usrebrzony (s.52), nie-dowidzenia (s.66) postrzeżenia (s.86), bezumiar (s.86).

W sumie mamy interesujący debiut, który może dobrze rokować przy dodaniu do rozmachu powściągliwości.

Lech Jaworski, Pełnia i Nicość, Warszawa 2014, Warszawskie Wydawnictwo Literackie „Muza", ss.110.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok