- Wiktoria Blacharska
- Nadesłane
Wiktoria Blacharska - białoruska siostra
Jestem w podróży. Trudno określić, który to już dzień. Kilkanaście godzin temu pociąg opuścił St. Petersburg i mknie na północ Półwyspu Skandynawskiego. Za oknem zielony bezkres rosyjskiej tajgi, co pewien czas lśnią lustra ogromnych jezior. Nigdy nie lubiłam Północy, zawsze byłam dzieckiem słońca. Nigdy nie wsiadłabym do tego pociągu i nie ruszyła w tę stronę, gdyby nie ta rodzinna, tajemnicza historia, którą niedawno odkryłam. Wciąż o niej myślę.

