Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Lucyna Siemińska
Polecane
25 marzec 2025

Lucyna Siemińska - O literaturze i jej granicach słów kilka

Wydaje się, że najważniejszą rolę w życiu człowieka odgrywają głównie dwie nauki: matematyka i język ojczysty z literaturą, rozumianą jako jego integralna część. O ile matematyka jest dziedziną konkretną, konsekwentną, uporządkowaną, logiczną, a rozwiązanie matematycznego zadania ma tylko jedną prawidłową odpowiedź, o tyle w literaturze już tak nie jest, a jednoznaczne doprecyzowanie jej definicji i wyznaczenie granic napotyka trudności i rozbieżności natury subiektywnej.

Etymologia słowa literatura wywodzi się od łacińskiego litteratura, co oznacza pismo lub pisanie. Zgodnie z definicją zawartą w Encyklopedii PWN - literatura, to ogół wypowiedzi utrwalonych w piśmie, związanych funkcjonalnie z różnymi zakresami życia zbiorowego. Od drugiej połowy XVIII wieku operuje się pojęciem literatury pięknej w odróżnieniu od literatury stosowanej. Według prof. Stefanii Skwarczyńskiej – literatura, to wszystkie sensowne twory słowne, czyli dzieła artystyczne (literatura piękna) oraz teksty użytkowe (literatura stosowana), zachowane w formie pisemnej lub w przekazie ustnym.

Osobiście uważam, że literatura w odróżnieniu np. od malarstwa czy muzyki, to sztuka słowa, czy ściślej rzecz ujmując – kombinacji słów. Słów celowo użytych, utrwalonych w przekazach ustnych lub na piśmie albo na nośnikach danych. Dodatkowym wyróżnikiem literatury niewątpliwie jest jej wartość artystyczna.

Pewną trudnością pojawiającą się już na gruncie definicji, jest subiektywizm opinii i ocen. Na przykład, co innego będzie uznawane za wartość artystyczną przez jedną osobę lub grupę osób, a co innego będzie tą wartością dla kogoś innego.  

Często skłaniamy się ku twierdzeniu, że utwory grafomańskie, o niskiej wartości artystycznej, nie powinny zaliczać się do literatury. Osobiście mam takie wewnętrzne przekonanie, ale nie pewność. Napotykamy tu bowiem na kolejny problem natury subiektywnej oceny. Co uważamy za grafomanię albo za niską wartość artystyczną? Ponadto, jeżeli takich utworów nie zakwalifikujemy do literatury, to w jakiej innej grupie należy je umieścić, jeśli przyjmiemy, że nie pasują ani do literatury pięknej, ani do stosowanej? Nie mniej jednak, ze względu na formę, nadal są to twory literackie – np. wiersze, opowiadania, powieści. Zatem, stosując metodę wykluczenia podczas ewentualnej kwalifikacji do innych dziedzin, wychodzi nam ostatecznie, że jest to jednak literatura i możemy się z tym zgadzać lub nie.

Podobne dylematy powstają przy próbie zakwalifikowania do literatury utworów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Z jednej strony utwory te nie powstały wyłącznie dzięki wyobraźni i kreatywności ludzkiego umysłu, warsztatowej pracy nad precyzyjnym doborem i zestawieniem słów. Z drugiej strony – sztuczna inteligencja nie jest bytem samodzielnym. Jest tylko narzędziem wykorzystywanym przez człowieka, jak pióro, długopis czy komputer. Sztuczna inteligencja sama z siebie nie napisze utworu literackiego. To człowiek musi podać wstępne dane, uszczegółowić je, określić formę, styl, nazwać emocje, jakie mają się pojawić w tekście. Im więcej danych, tym lepszy tekst zostanie w taki sztuczny sposób wygenerowany. Czy taki tekst można zaliczyć do literatury? Sądzę, że tak, przyjmując wcześniejsze założenie, że sztuczna inteligencja, to tylko narzędzie, jakim posługuje się człowiek w swej twórczości.

Kolejnym zagadnieniem są granice w literaturze. Można je stawiać w zależności od zastosowanych kryteriów np. terytorialnych, językowych, tematycznych, artystycznych, historycznych, formalnych, moralnych itd.

Sądzę, że wyznaczanie barier w zakresie poruszanej w utworach tematyki lub użycia słów (np. wulgaryzmów) nie ma w literaturze głębszego sensu. To nic innego jak kolejne normy i zasady, na które trzeba się zgodzić, umówić się co do ich przestrzegania. Mam nadzieję, że w tym zakresie literatura obroni się sama w konfrontacji tekstu z czytelnikiem.  

Tendencją powszechną we współczesnym świecie staje się ambiwalentny stosunek do pojmowania rzeczywistości, relatywizm, skłonność do przesuwania ustalonych wcześniej granic, podważania definicji, nieuznawania autorytetów. Zachłyśnięcie się nieograniczoną wolnością bez norm i zasad, bez granic i autorytetów prowadzi niestety do chaosu. Wszelkie wartości, w tym artystyczne, coraz częściej zależą od indywidualnej oceny. W rzeczywistości opartej na egocentryzmie, jedynym słusznym stwierdzeniem, nie pozostającym w sprzeczności wobec samego siebie, wydaje się pogląd, że pojęcie literatury jest zależne od przyjętych lub utworzonych własnych definicji. Granice literatury są natomiast tam, gdzie sami je postawimy, w zależności od przyjętych założeń i indywidualnej wrażliwości.

 

 

Tags: Lucyna Siemińska

Podobne artykuły

  • Lucyna Siemińska - Wokół „Abrazji”
  • Lucyna Siemińska - Czas, który się nie kończy?
  • Lucyna Siemińska - W „Chlebną podróż”
  • Lucyna Siemińska - Dwa w jednym, czyli siła oddziaływania słowa i obrazu
  • Lucyna Siemińska - Chwil kilka, niekoniecznie boso.
  • Lucyna Siemińska - „Listy do Tosi”, czyli jajko z niespodzianką
  • Lucyna Siemińska - Nie tylko herbaciane
  • Lucyna Siemińska - Bogumiła Salmonowicz i jej wyjątkowy Pejzaż z tatuażem
  • Lucyna Sieminska - Inspirowane krajem kwitnącej wiśni, czyli „Życzliwa Li- li”
  • Lucyna Siemińska - O „Ucieczkach i powrotach” słów kilka
  • Lucyna Siemińska - Wokół „Milczenia nut”

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ariana Nagórska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Lucyna Siemińska - Wokół „Abrazji”
  • Lucyna Siemińska - Czas, który się nie kończy?
  • Lucyna Siemińska - W „Chlebną podróż”
  • Lucyna Siemińska - Dwa w jednym, czyli siła oddziaływania słowa i obrazu
  • Lucyna Siemińska - Chwil kilka, niekoniecznie boso.
  • Lucyna Siemińska - „Listy do Tosi”, czyli jajko z niespodzianką
  • Lucyna Siemińska - Nie tylko herbaciane
  • Lucyna Siemińska - Wokół „Milczenia nut”

Zobacz podobne tagi

  • Lucyna Siemińska - Wokół „Milczenia nut”
  • Lucyna Siemińska - O „Ucieczkach i powrotach” słów kilka
  • Lucyna Sieminska - Inspirowane krajem kwitnącej wiśni, czyli „Życzliwa Li- li”
  • Lucyna Siemińska - Bogumiła Salmonowicz i jej wyjątkowy Pejzaż z tatuażem

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj