Stefan Pastuszewski - Prawosławie Estończyków i Łotyszy (7)

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nacjonalizm w Cerkwi rosyjskiej

Prawosławie rosyjskie jest nacjonalistyczne. Zaczęto stawać się takimi bo jest to proces, od przyjęcia w 1523 roku Rusi. Potem, gdy Piotr I, rosyjski nacjonalizm ludowy zaprzągł do rydwanu państwowego, to nacjonalizm prawosławny przybrał barwy państwowe. I tak jest po dziś dzień. Paradoksalnie, formułę tę poparł Josif Wisarionowicz Stalin, który podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (1941-1945), przerażony widmem klęski zaprzestał demontażu Cerkwi i polecił jej mobilizować naród do „świętej krucjaty antyfaszystowskiej”.

A potem było już „jak po sznurku”. Cerkiew, lękając się  powrotu komunistycznych prześladowań, stała się poniekąd atrapą instytucji religijnej pacyfikującej samoobronne odruchy narodu. Z racji tego, że jej rola w zateizowanym społeczeństwie była znikoma, nie powstrzymało to radzieckich komunistów od kontynuacji demontażu Cerkwi po wojnie. Proces ten zahamowały dopiero obchody 1000-lecia chrztu Rusi w 1988 roku, które zbiegły się z poważnymi symptomami kryzysu całego systemu. Cerkiew potrzeba była do łagodzenia napięć, a po rozpadzie ZSRR, do legitymizacji władz nowej Rosji, która w istocie wcale nie była nowa, tak jak jej władze. Stara też była relacja państwo-Cerkiew, pozornie w formie rozdziału, a w istocie jako instrumentalizacja religii do celów państwowych.

Nowa nacjonalizacja religii prawosławnej w Rosji jest równocześnie po części reakcją obroną Cerkwi. W Rosji spada podobnie jak na całym świecie, znaczenie religii. Procesy sekularyzacyjne zbiegają się z próżnią wytworzoną przez ateistyczne siedemdziesięciolecie (cztery pokolenia). Cerkiew, chcąc utrzymać swój stan posiadania, oddaje religię w pacht, wciąż przecież silnemu państwu. Pozbawia w ten sposób religię religii.

Prezydent Władimir Putin, podobnie jak carowie od Piotra I czy Josif Wisarionowicz Stalin, cynicznie wykorzystuje tę sytuację do realizacji swoich celów politycznych. Tylko, że jak jego poprzednicy w tym dziele musieli Cerkiew zdobywać, także poprzez jej burzenie, tak teraz ona sama poddaje się politykom. Flekuje ateistyczną dziurę nacjonalistyczną plombą. Tylko, że natura tej plomby jest na wskroś świecka, a więc na dłuższą metę rozsadzająca kościelny organizm od środka.

Religia nie jest w tym układzie traktowana jako wartość autonomiczna, ale jako siła budująca tożsamość narodową na wykluczeniu, separacji wobec innych a wywyższaniu swojej nacji. Niektórzy kaznodzieje prawosławni, idąc naprzeciw oczekiwaniom władzy, uprawiają teologię narodu.

We współczesnym prawosławiu rosyjskim w większym stopniu niż w polskim katolicyzmie religia sprowadza się do obrzędu. Panuje ignorancja jeśli chodzi o zasady wiary i moralności, a pustkę tę wypełniają pozareligijne idee o pośrednim rodowodzie pogańskim (Święta Ruś, Moskwa-trzeci Rzym, sakralizacja władzy).

Współczesny nacjonalizm rosyjski ma charakter imperialistyczny. Imperium musi bowiem „wychodzić poza siebie”, władza Rosji musi sięgać poza jej granice, stad doktryna „rosyjskiej odpowiedzialności” za Ukrainę, Białoruś, Mołdawię, Gruzję, Armenię, Azerbejdżan i kraje Azji Środkowej. Jeśli idzie o Inflanty, to odpowiedzialność ta, całe szczęście, ogranicza się do obrony interesów tamtejszych mniejszości rosyjskich, które z kolei cały czas oglądają się na Moskwę. Według przeprowadzonego w czerwcu 2016 roku na zlecenie rządu łotewskiego „sondażu (którego wyniki początkowo próbowano utajnić) ponad jedna piąta mieszkańców kraju uważa, że dla obrony interesów łotewskich Rosjan może być niezbędna interwencja Rosji. W tym także militarna.”

Z imperialną doktryną polityczną zbiega się, równie imperialna cerkiewna doktryna „historycznego kanonicznego terytorium”, do którego Cerkiew rosyjska, jak twierdzi, ma niemal mistyczne prawo. Doktryna ta nie ma jednak żadnego uzasadnienia, ani w tradycji ani w prawie kanonicznym prawosławia, które bazuje przecież na koncepcji Kościołów terytorialnych, lokalnych, ustalających swoje granice w oparciu o aktualne granice państw, w których funkcjonują. „Nie możemy mówić o historycznym terytorium kanonicznym jako o regule kościelnej – takiej reguły po prostu nie ma.” Metropolita warszawski i całej Polski Sawa (Hrycuniak) pisze: „Idea Cerkwi jest jasna – w każdym państwie powinna być jedna Cerkiew, jeden zwierzchnik koordynujący kwestie narodowościowe i językowe dotyczące zwyczajów i właściwej danemu narodowi kultury i tradycji. Jedynie w ten sposób można zabezpieczyć porządek w życiu cerkiewnym.”

Współczesne prawosławie na świecie osłabiane jest przez tendencje nacjonalistyczne i etnofiletycznePatriarchat Moskiewski definiuje się jako Kościół międzypaństwowy i międzynarodowy, czyli zrzeszający nie tylko prawosławnych Rosji, ale również Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Litwy, Łotwy, Estonii, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu, Tadżykistanu. Ustaw Russkoj Prawosławnej Cerkwi, zatwierdzony 16 sierpnia 2000 roku przez Sobór Biskupów RPC, charakteryzuje Moskiewski Patriarchat jako „Kościół lokalny o międzynarodowym charakterze, rozciągającym swą administrację nad wieloma państwami.”

Nie-rosyjscy biskupi i archimandryci, czyli wyżsi rangą urzędnicy klasztorni są „rusyfikowani” w guberniach Rosji, gdzie kwitnie rosyjska mentalność, obyczajowość i kultura. Ich prawosławie nasiąka rosyjskością. Dopiero wtedy otrzymują stanowiska poza granicami Rosji.

Według zasady historycznej rosyjski „teren kanoniczny” obejmuje wszelkie terytoria należące kiedyś do Imperium Rosyjskiego i kulturowo, językowo, narodowo z nim związane. Zasada etniczna „terenu kanonicznego” mówi zaś o wiernych narodowości rosyjskiej, nawet znajdujących się w diasporze na terenie innych państw. W grę wchodzą więc tereny misyjne chrystianizowane przez Cerkiew rosyjską oraz „wspólnoty emigrantów, którzy choć geograficznie nie przynależą do jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego, poprzez kulturalne i etniczne więzi dążą do pozostania pod jego jurysdykcją.”

Na tych „terenach kanonicznych”, w strukturach kościelnych podlegających Patriarchatowi Moskiewskiemu, są – jak na Litwie, Łotwie, Estonii – wierni innych narodowości, stąd w wymienionym Ustawie znalazła się także następująca definicja: „Russkaja Prawosławnaja Cerkow’ jawljaietsia mnogonacionalnoj Pomiestnoj Awtokiefalnoj Cerkwoju.”

W efekcie Patriarchatowi Moskiewskiemu podlega 26 struktur kościelnych (w randze diecezji, metropolii, egzarchatu, Cerkwi autonomicznej) na całym świecie, podczas gdy, stosującemu podobnie imperialistyczną zasadę cerkiewną Patriarchatowi Konstantynopolitańskiemu podlega 30 struktur.

Idea „terytorium kanonicznego” zaczęła być gwałtownie eksponowana po upadku ZSRR. Nie ulega wątpliwości, że ma ona podłoże strategiczne, polityczne i ideologiczne.

Doktryna ta znalazła również posłuch w Rosyjskiej Prawosławnej Starobrzędowej Cerkwi, która za swoje „terytorium kanoniczne” uznała wszystkie kraje po byłym ZSRR. Zawarła w tej kwestii porozumienie ze Staroobrzędową Rosyjską Cerkwią w Rumunii, której jurysdykcji podlegają pozostali staroprawosławni na całym świecie. Pewne zakłócenie tego ładu stwarza dekanat w Jakubowie (Jēkabpils) na Łotwie, który podlega autonomicznej, ale wciąż pozostającej w jurysdykcji metropolii rumuńskiej (Braiła), Archidiecezji Amerykańsko-Kanadyjsko-Australijskiej.

Koncepcja terytorium kanonicznego jest sprzeczna z eklezjologią chrześcijańskiego Wschodu. Historycznie rzecz biorąc, Kościół prawosławny został uformowany na podłożu Kościołów lokalnych, a te zaś – zgodnie z tradycją – powinny pokrywać się z podziałami polityczno-administracyjnymi. „Taki podział administracyjny Kościoła powszechnego automatycznie powodował pozytywne następstwa: nieograniczenie Kościoła do grupy etnicznej (…) oraz podkreślenie równości wiernych różnych grup etnicznych, zebranych, aby być zjednoczonymi „i przemienionymi w jeden naród Boży”. Kościoły lokalne tworzone były w oparciu o geograficzny zasięg konkretnej wspólnoty, nie zaś o zasięg nacji. „Każdy z tych Kościołów doprowadził do pokojowego współżycia różnych narodów i grup etnicznych. W każdym uznawano świętych, niezależnie od pochodzenia, każdy z nich kierowany był przez biskupów, uznawanych powszechnie, niezależnie od narodowości, którą posiadali”.

Rozwój nacjonalizmów od XVII wieku, ze szczególnym nasileniem w XIX wieku, rozpoczął proces oddalania się od pierwotnego wzorca eklezjalnego. Doszło do związania się Kościołów lokalnych z określonym narodem czy grupą etniczną, co zaczęło ograniczać ich powszechność. „Sankcjonując istnienie idei narodowościowych w Kościele, przeciwstawiamy jego sferę ziemską sferze mistycznej, lekceważąc jednocześnie eschatologiczny wymiar Kościoła.”  Przyczyną tego oddalenia się od pierwotnego wzorca eklezjalnego było działanie świeckich sił zewnętrznych, przede wszystkim władzy.
          
Inflancka wojna nacjonalizmów

Wieloetniczność Inflant powoduje, że nacjonalizmy na ich terenie są bardzo silne, tym bardziej, że bazują na poczuciu krzywdy, napędzającym przecież ruchy społeczne. Horyzont pamięci historycznej współczesnego Estończyka i Łotysza, to brutalne i krwawe, eksploatujące ekonomicznie i niszczące rodzimą kulturę, rządy komunistów utożsamianych przecież z Rosjanami. Horyzont pamięci, licznych przecież Rosjan, to z kolei „raj przeszłości u nas, ale za granicą”, bo tak określano Inflanty od 1720 roku, gwałtownie rozbity przez nacjonalistyczne rządy odrodzonych państw inflanckich, brutalnie odreagowujące dotychczasowy ucisk. Sprowadzenie Rosjan do pozycji obywateli drugiej kategorii, a nawet nie obywateli, to obiektywnie rzecz biorąc także krzywda. Od 1991 roku mamy w północno-wschodnim regionie Europy do czynienia z inflancką wojną nacjonalizmów. Jak każdy konflikt słabnie ona z upływem lat, prowadząc do w miarę stabilnego status quo. Na  gruncie religijnym dodatkowym czynnikiem łagodzącym jest postępująca sekularyzacja społeczeństwa, będące kontynuacją wcześniejszych procesów ateizacyjnych. We wspólnotach parafialnych pozostają osoby poważnie traktujące swoje chrześcijaństwo i traktującą Kościół jako instytucję przede wszystkim służącą zbawieniu, a nie rozwiązującą problemy społeczno-polityczne. Chrześcijański etos częściowo stępia ostrza nacjonalizmu.

Wprawdzie Estoński Apostolski Kościół Prawosławny jest kościołem narodowo-państwowym, to jednak państwowość tę musi dzielić z Kościołem luterańskim. Powoduje to, a także fakt, że zbudowany jest z małych, świadomych wspólnot, większy stopień chrystianizacji wiernych niż ma to miejsce w konkurencyjnej Cerkwi moskiewskiej.   

Estońscy i łotewscy prawosławni poprzez permanentną konfrontację z rosyjskimi współwyznawcami stanowią jednak bardziej nacjonalizujący element niż luteranie czy katolicy, nie mówiąc już o wyjątkowo szerokim w obszarze postradzieckim segmencie ateistycznym i agnostycznym. Pod względem „stopnia nacjonalizmu” przewyższają ich jedynie, popularni na Inflantach neopoganie, czyli wyznawcy religii naturalnych.

Rosyjska większość łotewskiej Cerkwi Prawosławnej oraz Estońska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego wyznają prawosławie, różne od wyznawanego przez Łotyszy i Estończyków. Jest ono prostu mniej chrześcijańskie, nie zatopione w ciągu eschatologicznym, duchowym, ale bardziej doraźne, skupione na zaspokajaniu potrzeb życiowych swoich wiernych. Cerkiew w tych obydwu państwach spełnia rolę organizacji interesów mniejszości narodowych. Trzeba jednak zauważyć, że ta doraźność, na zasadzie reakcji obronnej, w inflanckiej wojnie nacjonalizmów udziela się także estońskim i łotewskim strukturom kościelnym.

Podsumowanie

Współczesne dechrystianizujące procesy nacjonalistyczne i etnofiletystyczne w prawosławiu w Estonii i na Łotwie mają podłoże w emancypacji narodowej Estończyków i Łotyszy od połowy XIX wieku oraz w nacjonalistycznym charakterze rosyjskiego prawosławia. Cerkiew prawosławna pozostająca w opozycji do zniemczonego Kościoła luterańskiego była w XIX wieku sprzyjającym polem emancypacji tych narodów, jako że wówczas religia stanowiła istotny składnik tożsamości.

Przeobrażenia rewolucyjne i wypadki wojenne w pierwszej połowie XX wieku pogłębiły niechęć Estończyków i Łotyszy do Rosjan, kolonizujących ich kraje od początku XVIII wieku. Wzmogło to tendencje nacjonalistyczne i etnofiletystyczne w inflanckim prawosławiu, co doprowadziło do jego rozłamu (Estonia) bądź rozwarstwienia (Łotwa). Współczesne traktowanie przez władze i społeczeństwo Rosji prawosławia jako spoiwa tożsamości narodowej i państwowej pogłębia ów rozłam i rozwarstwienie, gdyż Rosjanie z Estonii i Łotwy coraz silniej wiążą się z Rosją. Rezultatem tych procesów jest wyraźna dechrystianizacja inflanckiego prawosławia.

Spory w prawosławiu na terenie Estonii i Łotwy mogą nawet odbić się na polityce międzynarodowej. Doktryna wojenna Rosji, zaktualizowana w 2014 roku, zakłada  bowiem interwencję w państwach ościennych także w przypadku pojawienia się w nich „napięć religijnych”.

 

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok