Strona 4 z 7
Pada
Pada
a rzeka myśli że to tylko dla niej
te muskania i chłostania z góry
do dreszczu do pulsowania dygotania
do fali drobnej jak łuska ryby i do huczącej
groźnie skręconej w spiralne wiry wężowo lejowato
na wskroś od grzbietu w pianach do dna zmąconego
Pada
a rzeka myśli że to tylko dla niej
te miliardy kropel wnikających z góry w jej zachłanne wnętrze
i te strumienie wezbrane spieszące z szumem
tęsknoty do niej
zawsze do niej
Pada
zieleń coraz bujniejsza wszędobylska zuchwała
drzewa zrzucają konary zboża się kładą z przepicia
na podwórku sześcioletni Jasiek próbuje nie spaść ze starej
opony i wygrać zawody w pływaniu ze stadem kaczek
Pada
a rzeka myśli że to wszystko dla niej

