Dar
dostałam dar od nieba
zapach chleba, łąki pachnącej kosą
i oddech Boga
chcę dzielić go z tobą
jestem Tu na poważnie
długo czekałam na życie.
i na Boga! nie pozwolę
żeby zżarły nas zmory przeszłości
musimy pogadać
poważnie
wiem
nie jest to proste ale
bezwzględnie konieczne
jak oddychanie
rodzenie
śmierć
poeci napisali wszystko!
nic dodać nic ująć
więc poddaję się.
milczę i czekam na początek lub
koniec.
***
Niczyje ślady na piasku
przywłaszczę sobie
a krzyk mew
ogarnę ramieniem
Miasto moje oddaję
w opiekę
jak pozbawione rodziców
niemowlę
– będzie się karmić
rybą i wiatrem
stojąc boso
w chłodnej wodzie
Niczyje ślady na piasku
przywłaszczam sobie
Ptaki złych przepowiedni
Coraz więcej wielkoskrzydłych
ptaków zabiera światło
ulicznym latarniom
i wlecze po niebie
czarne przepowiednie
Coraz więcej spada
na miasto i morze
topiąc skrzydła
w miejscu gdzie
odbijał się księżyc
Coraz trudniej wyłowić
czarne ptaki w ciemności
i uchronić okna małych mieszkań
gdy wlatują do nich
gasić skrzydłem światła

