Archiwum

Katarzyna Smyk - W uproszczeniu

Spis treści

jeżeli usiadłbyś tu obok
znów jak gdyby nic
 
w jednej chwili
stałabym się

majową konwalią
brzozą na twojej wyspie
 
dzbankiem ciepłej herbaty
słońcem na twarzy

babką na otarcia
ciepłym chlebem

nie udałoby ci się jednak
mnie pokroić





Modlitwa Małgorzaty

w dni spokojne chcę podchodzić blisko
całować zmęczone czoło

rzodkiewka którą posiejemy
pasować będzie do naszych skromnych posiłków

pochłonie nas codzienność ubrana w sweter

będę patrzeć jak dzieci pulchnymi rączkami szukają jajek w kurnikach
szybko zasypiałyby po długich i pełnych dniach

cieszyłabym  się
gdyby nasze dłonie miały wiele pracy

a gdy przychodziłyby chłodne wieczory
obok kaflowych pieców

układałabym do snu 
szepty