Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Andrzej Walter
Polecane
13 październik 2024

Andrzej Walter - Jak ważna jest ta chwila

Można ją śmiało określić najsubtelniejszą poetką współczesnego Krakowa. Kilkanaście rozchwytywanych i znaczących tomów poezji świadczy samo za siebie. Danuta Perier-Berska nie zwalnia tempa.

Może jedynie wokoło Niej jakby coraz ciszej, coraz delikatniej, coraz dyskretniej. Przecież bałem się użyć jak noża słowa coraz samotniej. Intymna rozmowa z duszą to głęboka miara tych wierszy. Wiersze te, jak balsam, w świecie złym, w świecie nazbyt dusznym i coraz potworniejszym, a jednak nadal szukające piękna, odwiecznych zasad i form, starodawnych środków wyrazu i metafor nieco baśniowych, ale miarą współczesności. Wiersze delikatnie – powtórzmy – tkane z naszych najważniejszych i najpoważniejszych spraw, z naszych roztrzęsionych wnętrz, tęsknot, nadziei i oczekiwań. Wiersze spokojne, ciche i jakby własne, takie wiersze, które Poetka nam daje bezinteresownie i z miłością: do świata, ludzi i zachwytu.

 

Wierzę Jej, kiedy mówi „nie słucham wiadomości ze świata / świat jest piękniejszy bez nich”. „Poddaje się – wiem – tak oddycha życie”. Danuta Perier-Berska kurczowo trzyma się życia (jak my), ale prowadzi nas przy tym w coraz mocniej zapomnianą krainę poezji – i mam tu na myśli krainę bez brudu, akcji, szokujących sformułowań czy terapii wstrząsowej wulgarnie szargającym naszym współczesnym językiem w wydaniu młodych gniewnych czy wysterylizowanego buntu wobec świata. Perier-Berska w to nie wchodzi. Poezjuje sobą i po swojemu. Tak świadoma konsekwencja wytworzyła Jej coraz obszerniejsze stałe grono odbiorczyń, ba i jak widać odbiorców. Zaczynałem bowiem od zauroczenia poezją Danuty i muszę po latach potwierdzić, te wiersze są coraz lepsze, coraz śmielsze i coraz głębsze.

 

   „Ciągle mnie uczysz / mój Mistrzu / że ważna jest /     t a   chwila”

 

   Wiersze szukające siły chwili, chwili, o której jakże często zapominamy.

 

   Przytoczmy tu wiersz bez tytułu:

 

***  

z samotności zrobiłam hobby

album pęcznieje od wklejanych pustych stronnic

 

pochylona robię zapiski na marginesie

lubię krótkie formy

 

każdy dzień koduję szlaczkiem

w szkole byłam w tym najlepsza

 

pani powtarzała do znudzenia

masz talent masz talent

 

rozglądam się po pustym pokoju od wielu lat

i nigdzie go nie dostrzegam

 

To wydaje się punktem wyjścia do poszukiwań poezji. Nie dostrzeganie „własnego talentu”. Jak wiemy środowisko literackie wypełnione jest po brzegi tymi, którzy z pewności własnego talentu uczynili oręż destrukcji siebie i innych. Ciężko ich przegonić sprzed mikrofonów kiedy raczą nas obficie siłą tych (wątpliwych nieco) talentów. No cóż. Zostawmy leżących (choć im się wydaje, że stoją i rosną). Wróćmy do piękna i wersów jakże innych od wstydu tego świata.

 

    Samotność

 

mój stół

w kuchni

prosi o śniadanie

zgłodniały po nocnym czekaniu

 

jego skóra nie błyszczy jak dawniej

zawstydzony przykrywa twarz

ceratą w słoneczniki

 

krzesła czekają na ciężar

który przygniecie je do podłogi

wtedy nie będą czuły osamotnienia

 

to nic że nogi wykrzywił im czas

a oparcia wytarte plecami

 

starzeją się meble w moim mieszkaniu

a z nimi ja i mój czas

 

Starzeją się meble, a z nimi ja i mój czas. Starzeją się chwile, pamięć, wspomnienia i miejsca, a z nimi ja i mój czas. Nie da się nas lapidarniej określić: „ja i mój czas”. Tyle że to ja i mój czas bywa dziś często rozpięte do niemal stu lat. Więc może ja i mój wiek, moje pokolenie, nieee, chyba lepiej … mój Czas. Czas – kleszcze istnienia. Mój mi najbliższy. Mój, w mojej intymności, w mojej wyobraźni w moim świecie. Zamyśliłem się. Jak jest mój czas? Dwa ustroje, dwa światy, jedno życie. Przemiany, transformacje, rewolucje i nawet wojna za progiem. A ludzie wciąż tacy sami. Nic się nie zmienia, prócz tego, że chyba jest coraz brzydziej, a poetka Danuta Perier-Berska odważnie próbuje to (to, co piękne i godne zachwytu) ocalić.

 

„Kiedy napływa fala smutku / ratuje mnie poezja” – jaka szkoda, że ludzie o tym zapomnieli, że skreślili tę opcję z dostępnych lekarstw i terapii wraz ze wzruszeniem, zachwytem i empatią, wraz z własną wyobraźnią kształtowaną w ciszy i lekturze, w pełni własnego świata własnej wyobraźni, przechodząc na cudzą wyobraźnię wklejaną nam obrazkowo i metodycznie dzień po dniu. Jaka szkoda…

 

Inspirację do tego tekstu czerpię z tomu Danuty Perier-Berskiej „Między wczoraj a dziś”, Kraków 2023. To kolejny świetny tom Danuty. Uspakajacz i zamyślacz do poduchy, kiedy nikt nie widzi i nie rozliczy Cię ze wzruszeń, z rachunku sumień, z dni jak lawiny, co szumią i napawają lękiem. Niczym „Nadmorski krajobraz”:

 

obiecywałęś mi

wschody i zachody słońca

ciepło piasku pod stopami

przyjaźń z mewami

 

obiecywałeś sznur bursztynów

wycieczkę statkiem

kąpiel w morzu miała zmyć

z nas wszystkie grzechy

 

nasze marzenia jak morska woda

wyciekły zostawiając ślady soli

między wczoraj a dziś

czy tak wygląda morze?

 

Ślady soli są niezbędne, aby poczuć smak. Smak, którego nikt już dziś nie czuje. Sól wymienili bowiem na wyrafinowane substancje byle tylko nic z tradycją, byle dalej od tego co było. Między wczoraj a dziś zaczyna się dziać przepaść, w którą jakże często wpadamy my – poeci. No trudno. Sami chcieliśmy.

 

Nie będę przedłużał tych wywodów. Polecam te wiersze, ten tom, te chwile z poezją wartą lektury i zamyśleń. Tom Danuty Perier-Berskiej z 2023 roku „Między wczoraj a dziś” pod redakcją Danuty Sułkowskiej opatrzony świetnym grafikami Danuty Perier-Berskiej, która z równym talentem co słownym para się sztukami plastycznymi. Tylko tak bowiem najpełniej przeżywa się swoje życie. Aktywnością. Na koniec przytoczę znakomity wiersz zamykający ten tom, wart lektury kilkukrotnej, zapewniam.

 

senny poemat

 

wślizgujesz się do ciemnego pokoju

zegar zaczyna odmierzać czas

kolację podajesz na srebrnej misie księżyca

której światło chłodzi buchający płomień

możemy spłonąć dla miłości, a nawet dać się ukrzyżować

spójrz jakim łagodnym wzrokiem patrzy na nas mężczyzna z obrazu

musiał przeżyć miłość jeszcze większą od naszej

a jednak na jego twarzy nie widać bólu

cisza jakby odebrano nam słuch

północ to dobra godzina dla duchów

przytul mnie mocno, tak jak wtedy, pamiętasz?

zawsze się bałam…

widzę mgłę, z której wyłania się las

drzewa zielenieją z zazdrości, że jest nam tak dobrze ze sobą

płonie we mnie tamten ogień osacza mnie z każdej strony

codzienności

kolacja we dwoje zawsze wzmaga apetyt

na księżycowej misie nie zostało już nic

proszę zegar, aby zatrzymał wskazówki

to tylko sekundy, ale dla mnie znaczące – wieczność

wolno przechodzisz ze stanu stałego w ciekły

kropelkami osiadasz na moich policzkach zamieniasz się w łzy

twoje słowa pożegnania sprawiają mi dotkliwy ból

rozsadzają moje serce na kawałki niszcząc nadzieję

mimo wszystko zostawiasz mnie i odchodzisz

do tego mężczyzny z ram obrazu

oboje już wiemy, że to On darował nam te chwile

już siódma rano budzi mnie świst jerzyków

otwieram oczy – na śniadanie ten sam obraz

obraz mężczyzny patrzącego na mnie

jestem ciekawa tajemnicy Jego spojrzenia

zaraz z nim porozmawiam o ciszy i samotności

o śmiertelnej beznadziei która przylepiła się do mnie

jak guma do żucia

 

 

 

 

 

Tags: Andrzej Walter

Podobne artykuły

  • Andrzej Walter - Zwyczajna Dotykalność
  • Andrzej Walter - Kromka nieba z wierszem
  • Andrzej Walter - Hierodula – czyli kulisy prostytucji
  • Andrzej Walter - Zaklinacz mrówek
  • Andrzej Walter - Droga do nieśmiertelnej śmierci.
  • Andrzej Walter - światłoczułość
  • Andrzej Walter - małpa.com
  • Andrzej Walter - wędrówki o świcie
  • Andrzej Walter - pozytywiści
  • Andrzej Walter - Zjeść życie jedną łyżką (o poezji Stanisława Grabowskiego)
  • Andrzej Walter - Malarz uczuć
  • Andrzej Walter - Chmury balsamowane Czasem

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ewa Klajman-Gomolińska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Andrzej Walter - Zwyczajna Dotykalność
  • Andrzej Walter - Kromka nieba z wierszem
  • Andrzej Walter - Droga do nieśmiertelnej śmierci.
  • Andrzej Walter - światłoczułość
  • Andrzej Walter - małpa.com
  • Andrzej Walter - wędrówki o świcie
  • Andrzej Walter - pozytywiści
  • Andrzej Walter - Malarz uczuć
  • Andrzej Walter - Chmury balsamowane Czasem

Zobacz podobne tagi

  • Andrzej Walter - Metafizyka trwania
  • Andrzej Walter - Podróżni bez biletu
  • Andrzej Walter - Pragnienia w nieba błękicie

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj