Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Krystyna Cel
Polecane
07 styczeń 2022

Krystyna Cel - Z filozoficzną zadumą

Najnowsza książka poetycka Andrzeja Zaniewskiego, dopiero co wydana, nosi intrygujący apostroficzny tytuł: Oszukałaś mnie Metaforo szkarłatnym cieniem. Odnajdziemy ten tytuł w jednym z wierszy, w którym podmiot liryczny zrażony kłamstwem, a nawet hipokryzją Metafor tak pisze:

 

Zawiodłem się, Metaforo,

na twej urodzie i charakterze,

na śpiewie i kształcie czoła,

po tylu plastycznych operacjach,

wstydliwie przemilczanych.

 

Możemy zastanawiać się, czemu ta Metafora (pisana tu dużą literą) będąca przecież pożądaną i hołubioną przez poetów tak naraziła się podmiotowi lirycznemu. I czego symbolem jest w tym utworze, i czy w kontekście wielu wierszy z tego tomu moglibyśmy tę Metaforę (!) związać z przeżyciami podmiotu, np. tymi z lat ostatnich.

Może jest i ta Metafora niewdzięczną, ale przecież wena poetycka i sama Poezja sprzyja twórcy tego obszernego tomu. I mimo woli przypomina się wiersz Horacego O co poeta prosi Apollina. Nie o żadne materialne dobra, ale tylko o to, by do końca swojego życia mógł tworzyć, by starość „pełna była pieśni”. Ma więc A. Zaniewski to, o co starożytny poeta modlił się do boga poezji. To wielki dar. Nawet wówczas, gdy potrzeba pisania wypływa z traumatycznych przeżyć – staje się wówczas jeszcze większym darem. „Zanotowana rozpacz staje się inną rozpaczą, łagodnieje, pozwala sprawdzić proporcje krzywdy…” – jakże prawdziwe są te słowa poety z jego przedmowy do „Przyjaciół… Czytelników”.

Kluczowym w tym obszernym zbiorze okaże się temat miłości. Jej różnorakie barwy i odcienie raz podane są tu dyskretnie, raz wyraziście albo z kolei tak intensywnie, że swoją ekspresją porażają. Podmiot liryczny był w tej miłości tak szczęśliwy, jak i nieszczęśliwy. Czy to długotrwałe szczęście, bo aż kilkanaście lat trwające, przeważy to, co stało się później, gdy „rozpierzchły się uczucia, marzenia / chwile szczęśliwe…” i tylko „dopalają się resztki, parzą, bolą…”

Gdy podmiot liryczny (możemy go utożsamić tu z autorem) opuścił swoją „twierdzę” Modlin (43 metry kwadratowe mieszkania) otworzył się przed nim nowy rozdział długiego życia. Na Królewskiej jest już tylko (i aż!) poetą z dziewiątego piętra… w dobrej komitywie z Samotnością, z którą, jak pisze, się ułożył. Z Poezją nie musiał się układać – ona przychodzi samorzutnie, spontanicznie i pośród wielu leków jest tym najskuteczniejszym. Broni i pozwala przetrwać chwile najtrudniejsze. I metafora (ta już małą literą napisana) również, bo w tym zbiorze jest pełna kunsztu i świeci szkarłatnym blaskiem. Czytelnik idzie jej tropem i napotyka niebagatelny, może przewodni temat – starość i przemijanie ludzkiego życia. Tym dotkliwsze, że naznaczone chorobą.

Poeta bacznie obserwuje tę starość, rozważa, poznaje całą jej perfidię, gdy „włożenie skarpetek staje się pracą Herkulesa”, a na ten nieodwracalny wyrok nie ma już żadnej „apelacji / ułaskawienia / zawieszenia”. „Odbywa” więc tę nieuchronną starość, ale z filozoficzną zadumą dociekając istoty, sensu, czy nawet bezsensu tego danego nam czasu z jego „bezwzględną finezją”, gdy oferuje nam „zmarszczki, spękania, plamy, ślepotę, oddechy coraz trudniejsze”. Pojawia się ironia, bunt, sarkazm. Podmiot liryczny oświadcza wprost: „Nie chcę zwiedzać twego ogrodu, Charonie”:

Jeden z rozdziałów nosi autoironiczny tytuł Z kim pijesz, Zaniewski – to początek wiersza:

 

Z kim pijesz, Zaniewski?

Z Samotnością?

Z Astmą?

Z Nowotworem uśpionym?

Z Kotem i Suką?

Odpędziłeś Rozpacz i Strach, i Gorycz.

Odwiedza cię Niepewność i Wspomnienia,

Cienie – Umarli i Żyjący.

 

Przed tzw. odwiecznym porządkiem rzeczy nie da się uciec. Poeta jest aż nadto świadomy tego egzystencjalnego tragizmu. W niektórych lirykach przywołuje przeszłość, ale i tu napotyka wspomnienia smutne, gorzkie i tragiczne, jak np. w wierszu zadedykowanym swojemu ojcu, Witoldowi Zaniewskiemu, żołnierzowi AK rozstrzelanemu w 1943 roku w Oświęcimiu pod Ścianą Śmierci bloku 11. A w innym utworze wspomina Adrię, na którą w czasie wojny spadła niemiecka bomba. To w tej słynnej w dwudziestoleciu międzywojennym kawiarni miała swoje występy jako znana tancerka matka poety. Z tej odległej przeszłości pełnej sentymentalnych wspomnień trudny jest powrót do teraźniejszości, do współczesności – zbyt dużo tu zawikłania i chaosu, krętych ścieżek nienawiści i hipokryzji. Nie uchodzą uwadze poety takie zjawiska, jak narastające podziały społeczne, polityczne, światopoglądowe rodzące konflikty i podsycające nienawiść. To również tematy niektórych wierszy (*** Nie obawiaj się tłumu…, *** Na ekranie widzisz uchodźców…, *** Styropian z Jedwabnego…, *** I znowu Żydzi…, *** On– ten pan– walczy z minispódniczkami…).

Kończąc tę krótką wypowiedź zwrócę uwagę na ciekawie zaprojektowaną okładkę książki – na niej portrety A. Zaniewskiego, autorstwa Amandy Żejmis. Cóż za konfrontacja z samym sobą! Młody, jeszcze młody A. Zaniewski, patrzy na siebie dziś. Czy w obu twarzach kryje się swego rodzaju smutne niedowierzanie? Młodość dziwiąc się starości poważnieje. Starość pyta, czy „ja” to „ty”? Jakże ta okładka pasuje do wiersza poety:

 

We śnie wróciłem do Nowego Portu

I zrywałem jabłka w ogrodzie sąsiadów.

 

Pani Dec znowu schwytała mnie za nogawkę,

a po chwili krzyknęła zdumiona:

– To ty?!

 

I co jeszcze ciekawe w tym tomie wierszy, to znana już z poprzednich tomów predylekcja A. Zaniewskiego do aforystyki. Znalazłam wiele ciekawych sentencji, maksym czy tzw. złotych myśli. Niektóre z wierszy zaczynają się pewnego rodzaju filozoficzną konstatacją domagającą się rozwinięcia, w innych liryczny wywód kończy puenta, celna, niekiedy przewrotna. Wybrałam kilka takich aforystycznych myśli, oto one:

 

Dopóki wierzymy w nasze jutro, pytamy o przyszłość…

 

Demokracja to twoje złudzenie, nic więcej.

 

Wątpliwości z małych ziaren stają się Ogrodem…

 

Najpotworniejszą karą jest starość.

 

Ufność jest chorobą zakochanych.

 

Nie bój się Przeznaczenia, i tak cię odnajdzie…

 

Co można powiedzieć o Księżycu, po tylu poetach…

 

Popiół z idei bywa niebezpieczny…

 

 

Andrzej Zaniewski, Oszukałaś mnie Metaforo szkarłatnym cieniem. Wiersze, Warszawa 2021, LSW, s. 282.

Tags: Krystyna Cel

Podobne artykuły

  • Krystyna Cel - Miłość w czas uwikłana
  • Krystyna Cel - Zderzenia
  • Krystyna Cel - Pojedynek z Losem
  • Krystyna Cel - Thriller o terrorystycznym zagrożeniu
  • Krystyna Cel - Terpsychora
  • Krystyna Cel - Wspomnieniem przywołani
  • Krystyna Cel - Tajne poligony śmierci
  • Krystyna Cel - O ważnych sprawach bez rozwlekłości
  • Rozmowa Krystyny Cel ze Stanisławem Nyczajem – autorem tomu Aforeski

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ewa Klajman-Gomolińska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Krystyna Cel - Miłość w czas uwikłana
  • Krystyna Cel - Zderzenia
  • Krystyna Cel - Pojedynek z Losem
  • Krystyna Cel - Thriller o terrorystycznym zagrożeniu
  • Krystyna Cel - Terpsychora
  • Krystyna Cel - Wspomnieniem przywołani
  • Krystyna Cel - Tajne poligony śmierci
  • Krystyna Cel - O ważnych sprawach bez rozwlekłości
  • Rozmowa Krystyny Cel ze Stanisławem Nyczajem – autorem tomu Aforeski

Zobacz podobne tagi

  • Rozmowa Krystyny Cel ze Stanisławem Nyczajem – autorem tomu Aforeski
  • Krystyna Cel - O ważnych sprawach bez rozwlekłości
  • Krystyna Cel - Tajne poligony śmierci

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj