Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Bractwo Inflanckie zorganizowało 5 – 13 kwietnia 2008 r. Wyprawę na Inflanty: Litwa – Łotwa – Estonia. Pośród Braci Inflanckich na wyprawie było pięciu sokołów i jedna sokolica. Sokoli zabrali ze sobą swoje furażerki i chorągiew Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół" w Polsce. Trasa wyniosła 3500 km i była następująca: Bydgoszcz – Suwałki – Budzisko – Marijampole (Mariampol): Gaj nad rzeką Szeszupą – Kedainiai (Kiejdany) – Jelgava (Mitawa) – Ryga – Daugavgriva (Diament) – Salaspils (Kircholm) – Doles – Limbaži (Lemsal) – Tallinn (Rewel, Rewal) – Sfumfi – Suurupi – Keila Joa – Keila – Pakriivem – Paldiski – Madise – Padise – Haapsalu (Hapsal) – prom na wyspć Hiiumaa (Dagö) – Heltermaa – Suuremőisa – Hellamaa – Kärdla – Tahkuna – Reigi – Kőpu – Ristna – Emmaste – Käina – Heltermaa – prom – Haapsalu – Virtsu – prom na wyspć Muhu – Kuivastu – Liiva – grobla na wyspć Saaremaa (Ozylia) – Angla – jezioro w kraterze Kaali – przylŕdek Sőrve Säär – Kuressaare – Kuivastu – prom – Virtsu – Lihula (Leal) – Haapsalu – Parnu (Parnawa) – Limbaţi – Park Narodowy Gargas – Ryga – Skaistkalne – Germaniđkis – Biržai (Birże) – Panevežys (Poniewież) – Kaunas (Kowno) – Suwałki – Bargłów koło Augustowa – Bydgoszcz.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

SPORT  NA  ŁOTWIE  PRZED  II  WOJNĄ  ŚWIATOWĄ

Igrzyska Olimpijskie

Łotewski Komitet Olimpijski (Comité Olympique de Lettonie) powstał w 1922 roku w Rydze (reaktywowany w 1991 roku). W latach 1948-1988 sportowcy Łotwy startowali na Igrzyskach Olimpijskich w barwach ZSRR.

    Debiutowali na Igrzyskach Olimpijskich w 1924 roku (podobnie jak sportowcy polscy). W latach 1924-1936 wywalczyli 3 medale olimpijskie, w tym 2 srebrne i 1 brązowy. W debiucie, na igrzyskach w Paryżu (1924r.) nie odnieśli większych sukcesów, pomimo wysłania dość licznej reprezentacji liczącej 41 zawodników. Najlepszym osiągnięciem było 5 miejsce K. Leilandsa w podnoszeniu ciężarów w kategorii ciężkiej, który w rozgrywanym wówczas pięcioboju (rwanie i podrzut jednorącz, wyciskanie, rwanie i podrzut oburącz) uzyskał 497,5 kg. Startująca na igrzyskach reprezentacja piłkarzy łotewskich przegrała swój pierwszy mecz z Francją 0:7 i odpadła z turnieju.
    Także start na kolejnych igrzyskach w Amsterdamie (1928r.) nie przyniósł sukcesu w postaci medalu. W liczącej 15 zawodników reprezentacji ponownie najlepiej wypadł ciężarowiec K. Leilands, który zajął 4 miejsce w wadze ciężkiej w trójboju (rwanie, wyciskanie, podrzut) uzyskał 355,0 kg.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Leżąca na wschodnim brzegu jeziora Szirwis wieś Glinciszki była od początków XVIII w. własnością rodziny Jeleńskich. Prawdopodobnie jej pierwszym z tej rodziny właścicielem był sędzia ziemski mozyrski, Dadźbog Antoni Jeleński (1670-1740) herbu Wręby, żonaty z Katarzyną Goliasz (1670-1749). Po nim majątek ten przejął jego syn Rafał Józef (1701-1780), kasztelan nowogródzki, żonaty po raz pierwszy z Anielą Lenkiewiczówną herbu Kotwicz, a po raz drugi z Petronelą Kościałkowską herbu Syrokomla. Po nim panem na Glinciszkach został jego starszy syn Ludwik, podkomorzy wiłkomirski i starosta suchowiecki, który upamiętnił się sprowadzeniem do Glinciszek księży misjonarzy. Osadził ich przy miejscowym kościele i podarował im 75 mórg ziemi oraz pewną sumę pieniędzy. Ponieważ zmarł bezpotomnie, Glinciszki przejął jego młodszy brat, Józef Jeleński (1747-1819), starosta jakimowicki, generał wojsk litewskich, żonaty z Teresą Petruszewiczówną, szlachcianką ze Żmudzi, która urodziła mu dziesięcioro dzieci. Spośród nich dziedzicem Glinciszek został Kazimierz Ignacy (1780-1860), ożeniony z Marią Horwattówną herbu Pobóg.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Kiejdany /Kčdainiai/ – miasto mojej młodości. Mieszkałem na starówce kiejdańskiej blisko zboru kalwińskiego, nekropolii Radziwiłłów z linii dubieńsko–birżańskiej. Miasto było małe ale przesiąknięte zabytkami i historią. W moich latach było to miasto zbiedzone okupacjami Armii Czerwonej i Wehrmachtu, ale  jednak miłe wspomnieniami przyjaciół i przygód młodzieńczych, wypraw nad Niewiażę lub do pięknego parku wokół pałacu pierwotnie Radziwiłłów a kolejno Czapskich i Totlebena. Pamiętam nocny nalot bombowców sowieckich. Wybuchła panika, olbrzymie flary zrzucone przez samoloty oświetlały miasto, w uszach brzmiał złowrogi warkot silników. Samoloty przeleciały w kierunku Królewca. Mieszkańcy Kiejdan spędzili noc w dolinie Niewiaży wśród łąk i krzaków. Wbiła się mi w pamięć ta piękna, ale złowroga noc; tak pięknego koncertu słowików później już nigdy nie słyszałem. Front się zbliżał i w nocy budziły nas dalekie odgłosy artylerii. Młodość była piękna, ale rodził się niepokój o losy miasta i  jego mieszkańców w obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej. Strach był uzasadniony, gdyż Wehrmacht  wycofując się wysadził pałac Czapskich, gimnazjum do którego chodziłem oraz szpital. Ludność, szczególnie inteligencję czekała masowa deportacja na Sybir. Na szczęście stare miasto nie uległo zburzeniu z wyjątkiem dzielnicy żydowskiej, którą w znacznym stopniu podczas holokaustu Żydów zniszczyli Niemcy.
W latach gdy mieszkałem i pracowałem w Poznaniu podczas zwiedzania okolic tego miasta trafiłem do Więckowic w pobliżu Buku. Na cmentarzu wiejskim koło kościoła  oko moje spoczęło na skromnym nagrobku z napisem: Marian Czapski ostatni właściciel Kiejdan.                    

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W roku 2006 izraelskie MSZ ogłosiło nabór ochotników do programu PR , który miałby wpływ na kształtowanie światowej opinii publicznej na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie. Programowi nadano kryptonim „Operacja Hasbara". Woluntariuszy werbowano na całym świecie, ze szczególnym uwzględnieniem państw UE, gdzie opinia publiczna nie zawsze sprzyja poczynaniom Izraela. Ochotnicy dostają z izraelskiego MSZ codzienną porcję informacji, odpowiednie programy komputerowe oraz listę bieżących celów do realizacji.
Pozostawia się im swobodę w wyborze formy i treści oddziaływania.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pomysł zaproszenia staroobrzędowców do Nowego Kawkowa woj. warmińsko-mazurskie  w marcu 1998 roku to ciąg wydarzeń i przedsięwzięć realizowanych przez Scholę Teatru Wiejskiego „Węgajty"- wisiał w powietrzu dawno. Nie było jeszcze sesji, nie było Scholi, w tej postaci w jakiej możemy zobaczyć ją dziś, ale było pragnienie poznać, postarać się odczuć głębię sztuki śpiewania oraz piękno tradycyjnej kultury staroobrzędowców.
Nie sposób pojąć istoty starowierstwa nie zetknąwszy się z kontynuatorami tej kultury. Mijając wszelkie dostępne formy pisane, mające tutaj wartość martwej informacji, można nie poprzez słowa, lecz bezpośrednio odczuć całą siłę przekonania, fanatycznego wręcz oddania ideałom Apostolskiej Cerkwi.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

We wrześniu 2014 roku mija 500 lat od zwycięskiej bitwy, którą stoczyły wojska litewsko-polskie pod Orszą z armią Wasyla III Wielkiego Księcia Moskwy. W Polsce i na Litwie panował - Zygmunt Stary z dynastii Jagiellonów Wojna litewsko-moskiewska toczyła się od 1500 roku. W owym czasie mimo unii polsko-litewskiej w Krewie a następnie Horodle, oba państwa rządziły się samodzielnie i toczyły własne wojny ze swoimi sąsiadami.
Król musiał uzyskać zgodę Sejmu w Piotrkowie na wysłanie wojska w obronie granic Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Litwa graniczyła z Mokwą od czasów podbojów ziem ruskich przez Olgierda, ojca Jagiełły w XIV wieku. Główną warownią strzegącą granic przed wojskami moskiewskimi był Smoleńsk. W czasie wojny w roku 1514 wojska Wasyla III, wspomożone przez wojska cesarza Maksymiliana oraz oddziały krzyżackie w ramach przymierza przeciwko państwu polsko-litewskiemu zdobyły Smoleńsk. Klęska była następstwem zdrady części załogi pod wodzą Mikołaja Glińskiego, jednego z bogatszych bojarów litewskich, obrońcy prawosławia na Litwie. Zdobycie Smoleńska otworzyło drogę do opanowania przez Moskwę ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego, zamieszkałych przez prawosławnych Rusinów, gdyż już wtedy argumentacją religijną uzasadniano różne posunięcia polityczne. Król Zygmunt Stary wysłał na odsiecz wojsku litewskiemu husarię wspomożoną przez artylerię.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wydawnictwo „Kolumb" z siedzibą w Siemianowicach Śląskich opublikowało piękny album z zakresu genealogii i heraldyki pt. „Księga herbowa Białej, Czarnej i Czerwonej Rusi, Inflant, Litwy, Moskwy, Polski, Ukrainy i Żmudzi". Czytelnik znajdzie w tym niezwykłym dziele informacje o około dziesięciu tysiącach rodzin szlacheckich, zamieszkujących do dziś nie tylko tereny dawnej Rzeczypospolitej, ale też ziem ościennych.
Autor we wstępie wywodzi herby szlacheckie narodów europejskich z dawnych znaków runicznych ludów celtyckich, germańskich i słowiańskich, przytacza też wizerunki około 60 run, podając ich znaczenie i interpretację. W sumie sygnalizowana niniejszym „Księga herbowa''' zawiera dwa tysiące ilustracji, w tym 700 kolorowych, przedstawiających m. in., co stanowi zupełne novum na polskim rynku wydawniczym, oryginalne zdjęcia kolorowe malowanych odręcznie w XVII - XIX w. godeł szlacheckich ze zbiorów archiwalnych Polski, Litwy, Białorusi, Niemiec, Rosji, Ukrainy, Łotwy. Po raz pierwszy w Polsce czytelnik może się też zapoznać z interesującą rodzimą heraldyką szlachty ukraińskiej i inflanckiej.
Książka ma charakter popularnonaukowy, a jej lektura i oglądanie sprawią przyjemność zarówno dojrzałemu, jak i młodemu odbiorcy, interesującemu się dziejami kultury ojczystej i jej przemożnym wpływem na dużą część Europy i nie tylko Europy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W kwietniu 1941, w przeddzień napaści na ZSRR, propagandyści III Rzeszy z wielkim  hukiem obchodzili 700 rocznicę Bitwy pod Legnicą. Zachłystywano się męstwem rycerzy niemieckich, którzy w obronie cywilizacji europejskiej, pod dowództwem niemieckiego rzekomo księcia Henryka Pobożnego, ofiarnie stawili czoła dzikim hordom azjatyckim. Polacy z kolei, zwłaszcza po roku 1945, podkreślali z naciskiem, że Henryk Pobożny był księciem z dynastii Piastów, władcą dzielnicy śląskiej oraz krakowskiej i pod Legnicą dowodził rycerzami polskimi. Prawda zaś była taka, że w bitwie pod Legnicą walczyli zarówno rycerze polscy z dzielnicy śląskiej i krakowskiej, jak i licznie przybyli na pomoc rycerze niemieccy, w tym nawet Krzyżacy. Pod koniec XX wieku wybitny historyk polski Jerzy Łojek pisał : „ Na polach Legnicy ginęli ramię przy ramieniu w obronie Europy rycerze polscy i niemieccy" .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wprowadzenie do obiegu naukowego konkretnego tekstu skutkuje tym, że w każdej chwili można się do niego odwołać. I to krytycznie. Badania naukowe w dziedzinie historii prowadzone są bowiem między innymi metodą kolejnych przybliżeń do jak najprawdziwszego opisu danego faktu. W większości przypadków nie ma przecież jednoznacznych dokumentów.
Takim artykułem, z którym przychodzi mi po 35 latach podjąć polemikę jest tekst Krzysztofa Dacha Starowierzy z Dobrudży, Bukowiny i Rosji pod wpływem Holetu Lambert, ogłoszony w numerze 3 z 1978 roku „Studiów Historycznych".
Podstawową słabością tego tekstu jest metoda, polegająca na analizie jednego w zasadzie źródła, czyli korespondencji między Agencją Wschodnią a Władzą Hotelu Lambert. Brak krytycznego podejścia do tego źródła i brak konfrontacji z innymi źródłami oraz opracowaniami zaowocowały kilkoma anachronizmami.
Dlaczego wspomniana korespondencja nie jest zbyt wiarygodna?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

1. Mimo zimy
    mimo nędzy
    i mroźnego nieba

   wierzyć nam w Pana
   trzeba -


   a więc i marzyć że
   Tam, u groba bożija
   Dwieri raja wskrojutsja dlia nas
 
   popowców, bezpopowców, biegunów
   fiedosiejewców
   i wszystkich modlących się
   od wieczora do rana-

2. Świtanie, słoneczność, zmierzch
   Pana naszego dzieło i bez-
   senny obraz

  my z Niego, w Nim
  nasza znikliwość
  wygrana-przegrana
  staryj obriad
  jego w śpiewie rozwiązana treść
 płonie jak łuczywo
 poza pamięcią chce żyć

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dziesięć lat nieprzerwanej i regularnej edycji miesięcznika literacko–naukowego „Świat Inflant", to bogactwo wiedzy, piękna i…emocji.
Tak, emocji, bowiem ta niezwykła kraina w północno–wschodniej Europie budzi, często bliżej nieokreślone, coś jakby w zetknięciu z tajemnicą, emocje. Wzbudzają się one nawet u tych, którzy nigdy na Inflantach nie byli, a po latach stali się wiernymi i wymagającymi (czemu tak mało stron?) Czytelnikami naszego czasopisma.
„Świat Inflant" powstał w środowisku Bractwa Inflanckiego z inspiracji komtura kieleckiego Tadeusza Zubińskiego w realizacji Stefana Pastuszewskiego, który jest autorem tytułu oraz redaktorem naczelnym.
Jest to w piśmiennictwie polskim jedyne czasopismo poświęcone tej przestrzeni geograficzno–kulturowej /Estonia, Łotwa, a także Litwa, Nadpregole, Białoruś, Ingria, Wotia, Karelia/ o podobnych, szalenie splątanych dziejach, a nade wszystko–przebogatym tyglu narodowościowym.
10 lat „Świata Inflant", to– zgodnie z charakterem tego czasopisma– blisko tysiąc bogato i oryginalnie, a nie z Internetu, ilustrowanych publikacji kilkudziesięciu Autorów.
O żywości i świeżości ich świadczy fakt, że najczęściej /150/ dotyczą one Białorusi i to nie tylko z uwagi na wielkość tego kraju, ale i niezwykle interesujące procesy, które w nim się toczą. Inne czasopisma polskojęzyczne w tematach białoruskich ślizgają się po powierzchni, albo piszą pod brukselsko–nowojorskie dyktando. Niektóre media wręcz histeryzują na podstawie szczątków niesprawdzonych informacji, a raczej propagandowych bzdetów, w czym oczywiście przoduje „Gazeta Wyborcza". Swego czasu odegrała istotną rolę w przemianach polskich, teraz marzy jej się powtórka na terenie białoruskim. Tylko, że to już mieszanie w cudzym garnku.
Zgodnie z fascynacją Bractwa Inflanckiego drugim krajem literacko–naukowej penetracji „Świata Inflant" jest Łotwa. Nie od rzeczy będzie dodać, że Bracia Inflanccy noszą przydomki w języku łotewskim /nazwy zwierząt/ oraz w swej strukturze posiadają Autonomię Łotewską z Mistrzem Krajowym Łotewskim na czele.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na Łotwie, w Łatgalii, na północno-wschodnim brzegu jeziora Raźno (Râznas ezers) w miejscowoúci Astiči znajduje sić Kamień Mądrości.
Ustanowiony przez Grupę Kompleksu Odpoczynkowego Jeziora Raźno głosi w trzech językach: łotewskim, rosyjskim i angielskim swoistą filozofię łagodnej akceptacji bytu:
„Im dłużej znajdujemy się na tej ziemi tym bardziej rozumiemy, że w życiu trzeba tylko żyć".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na Litwie, w dorzeczu rzeki Laudy zmierzającej do Niemna znajduje się niewielki region o tej samej nazwie, zamieszkały w dużym stopniu przez przedstawicieli szlachty zaściankowej zwanej Szlachtą Laudańską. Powszechnie znane są choćby z sienkiewiczowskiej powieści „Potop" takie wsie jak Wodokty, Pacunele, Mitruny czy Mozgi. My tym razem powędrujemy do wsi Podbrzeż położonej nad rzeczką Laudą. Wieś znana jest z tego, że pracował tu jako duszpasterz ks. Antoni Mackiewicz (1828–1863), który w okresie Powstania Styczniowego dowodził oddziałem powstańczym na Żmudzi złożonym głównie z litewskojęzycznych chłopów. Paradoksalnie należy stwierdzić, że gdy chodzi o klasę chłopską to walkę z caratem o niepodległość dawnej Rzeczypospolitej nie poparli rdzennie polscy jej przedstawiciele w Polsce centralnej (czytaj u Żeromskiego w opowiadaniu Rozdziobią nas kruki, wrony), ale litewskojęzyczni chłopi na Żmudzi. Śpiewali przetłumaczoną na język litewski pieśń Boże coś Polskę czy Mazurka Dąbrowskiego rozpoczynającego się od słów: „Jeszcze Polska nie zginęła dopóki Żmudź żyje". Sprawę tę należy tym bardziej podkreślić ze względu na to, że pokolenie ich dzieci w dwadzieścia lat później po narodzinach antypolskiego szowinizmu litewskiego biło się w kościołach z tymi, którzy modlili się po polsku, a księżą odmawiali słuchania spowiedzi w języku polskim, niekiedy nawet wtedy gdy chciała się spowiadać osoba umierająca.
Ks. Antoni Mackiewicz urodził się w Cytowianach na Żmudzi. Uczył się w polskim liceum w Wilnie. Później studiował na uniwersytecie w Kijowie. Studiów tych jednak nie ukończył, gdyż wstąpił do seminarium duchownego w Worniach na Żmudzi. Po jego ukończeniu i otrzymaniu święceń kapłańskich pracował jako wikary najpierw w Krakinowie, a później właśnie w Podbrzeżu. Podbrzeż naówczas nie stanowił samodzielnej parafii, lecz był częścią parafii Surwiliszki, dlatego choć miał swojego księdza to był on tylko na prawach wikarego. Ks. A. Mackiewicz nie ograniczał się do pracy duszpasterskiej, ale uczestniczył w działalności konspiracyjnej poprzedzającej wybuch Powstania Styczniowego, a następnie zostal dowódcą jednego z oddziałów powstańczych. Ze swym oddziałem stoczył około 20 bitew i potyczek z wojskiem rosyjskim. Dostał się do niewoli i został publicznie powieszony w Kownie, w dniu 28 grudnia 1863 r.
W miejscowym dworze należącym do baronów Szyllingów mieściła się baza powstańcza oddziału dowodzonego przez ks. A. Mackiewicza. Tutaj powstańcy szkolili się i stąd wyruszali do walki. W kuźni dworskiej wykonywano też broń. Za wspomaganie powstania władze carskie w 1864 r. skonfiskowały majątek Szyllingom i przekazały Rosjaninowi Tichejewowi, który sprzyjał rodzącemu się nacjonalizmowi litewskiemu i jego przedstawicielom sprzedawał ziemię. Ostatnim właścicielem majątku aż do I Wojny Światowej był Niemiec Becher.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok