Zygmunt Mackiewicz - Ostatni właściciel Kiejdan

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Kiejdany /Kčdainiai/ – miasto mojej młodości. Mieszkałem na starówce kiejdańskiej blisko zboru kalwińskiego, nekropolii Radziwiłłów z linii dubieńsko–birżańskiej. Miasto było małe ale przesiąknięte zabytkami i historią. W moich latach było to miasto zbiedzone okupacjami Armii Czerwonej i Wehrmachtu, ale  jednak miłe wspomnieniami przyjaciół i przygód młodzieńczych, wypraw nad Niewiażę lub do pięknego parku wokół pałacu pierwotnie Radziwiłłów a kolejno Czapskich i Totlebena. Pamiętam nocny nalot bombowców sowieckich. Wybuchła panika, olbrzymie flary zrzucone przez samoloty oświetlały miasto, w uszach brzmiał złowrogi warkot silników. Samoloty przeleciały w kierunku Królewca. Mieszkańcy Kiejdan spędzili noc w dolinie Niewiaży wśród łąk i krzaków. Wbiła się mi w pamięć ta piękna, ale złowroga noc; tak pięknego koncertu słowików później już nigdy nie słyszałem. Front się zbliżał i w nocy budziły nas dalekie odgłosy artylerii. Młodość była piękna, ale rodził się niepokój o losy miasta i  jego mieszkańców w obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej. Strach był uzasadniony, gdyż Wehrmacht  wycofując się wysadził pałac Czapskich, gimnazjum do którego chodziłem oraz szpital. Ludność, szczególnie inteligencję czekała masowa deportacja na Sybir. Na szczęście stare miasto nie uległo zburzeniu z wyjątkiem dzielnicy żydowskiej, którą w znacznym stopniu podczas holokaustu Żydów zniszczyli Niemcy.
W latach gdy mieszkałem i pracowałem w Poznaniu podczas zwiedzania okolic tego miasta trafiłem do Więckowic w pobliżu Buku. Na cmentarzu wiejskim koło kościoła  oko moje spoczęło na skromnym nagrobku z napisem: Marian Czapski ostatni właściciel Kiejdan.                                                                                   
Historia zatoczyła koło, wspomnienia odżyły. Zacząłem interesować się losami miasta, w którym spędziłem wczesne lata gimnazjalne, a szczególnie losami parku i pałacu w Kiejdanach leżącym w okolicy ujścia małej rzeki Datnówki /Dotnuvele/ do Niewiaży /Nevéžys/. Pałac został zbudowany przez Radziwiłłów, a następnie rozbudowany przez ród Czapskich  i Totlebenów. Piękno tego budynku w stylu gotyku angielskiego najlepiej oddaje rysunek Napoleona Ordy. Niestety znikły po nim wszelkie ślady, pozostał jednak park w stylu angielskim zaprojektowany przez wielkiego znawcę założeń parkowych hrabiego Mariana Czapskiego. Przetrwał zawieruchę wojenną również pseudo – meczet z minaretem na obrzeżach parku wybudowany za sprawą generała Totlebena, kolejnego właściciela dworu, na pamiątkę zwycięskiej wojny rosyjsko–tureckiej. Podobno jest to wierna kopia meczetu z Plewen w Bułgarii. W moich młodych latach opowiadano legendę, że generał wybudował ów minaret dla swojej kochanki muzułmanki.
Pokrętne były losy Kiejdan przez minione wieki. Miasto pogranicza między Żmudzią i Auksztotą było przez lata terenem walki między Litwinami a Krzyżakami i dopiero pokój w Melnie pozwolił na rozwój, któremu sprzyjało skrzyżowanie dróg do Wilna, Królewca i Rygi. Kiejdany stały się własnością Radziwiłłów linii birżańsko – dubieńskiej, wielkich propagatorów protestantyzmu. Były więc stolicą reformacji na Litwie a równocześnie najbardziej tolerancyjnym dla różnowierców miastem w tym regionie. Nawet we współczesnych Kiejdanach możemy zwiedzać dwa kościoły katolickie, cerkiew, zbór luterański, ów pseudo – meczet oraz najbardziej znany zbór kalwiński wybudowany w roku 1631 przez Krzysztofa Pioruna Radziwiłła w stylu renesansowym. Liczbę świątyń dopełniają dwie synagogi, które przetrwały czas holokaustu.
Najbardziej znanym przedstawicielem Radziwiłłów jest książę Janusz Radziwiłł, postać kontrowersyjna – dla jednych zdrajca, dla drugich bohater ratujący Litwę przed wojskiem carskiej Moskwy. Zginął w Tykocinie w walce z wojskiem króla Jana Kazimierza Wazy. Po wygaśnięciu gałęzi birżańsko – dubieńskiej Kiejdany  przejęła gałąź  Radziwiłłów z Nieświeża. W czasach rządów Radziwiłłów miasto rozbudowało się, powstały szkoły i drukarnie, rozwijała się nauka, zarówno protestancka jak i judaistyczna. Ostatni z Radziwiłłów w Nieświeżu Karol Panie Kochanku przekazał Kiejdany swemu siostrzeńcowi Stanisławowi Von Hutten Czapskiemu, legioniście Jana Henryka Dąbrowskiego, pułkownikowi wojsk napoleońskich, powstańcowi listopadowemu, który pod Kiejdanami stoczył bitwę z Rosjanami. Syn jego, Marian Czapski był człowiekiem wszechstronnie kształconym w uniwersytetach Wilna, Warszawy, Berlina i Charkowa. Był znawcą  ogrodów angielskich, pszczelarstwa i hipologii. To jemu Kiejdany zawdzięczają rozbudowę pałacu i stworzenie wspaniałego parku w stylu angielskim. Wielki patriota Rzeczypospolitej Obojga Narodów wspierał finansowo Powstanie Styczniowe, za co został zesłany do Tomska i Dorpatu z utratą praw do swego majątku. Ostatecznie przeniósł  się do Więckowic, do majątku swego zięcia hrabiego Józefa Bełzy w Wielkopolsce w Królestwie Pruskim. Opracował i wydał  drukiem dzieło „Historia Powszechna Koni". Umarł w Więckowicach, Tak się skończyły losy ostatniego właściciela Kiejdan, hrabiego Von Hutten Mariana Czapskiego herbu Leliwa. Dwór z pałacem i parkiem dostał się w ręce Totenlebena generała wojsk carskich, dowódcę armii carskiej w wojnach rosyjsko–tureckich. Generał Totenleben rozbudował pałac i  park, po którym chodziłem i podziwiałem jako młody gimnazjalista. W niepodległej Litwie pałac mieścił szkołę melioracyjną  i był własnością państwa. W 1944 roku Wehrmacht, systematycznie niszcząc zabytki kultury, obrócił ów obiekt w ruinę.
Obecnie Kiejdany w niepodległej Republice Litewskiej ponownie stają się perełką historyczną, przez władze miejskie chronione i odbudowywane przez protektorów przemysłowych regionu kiejdańskiego. Spośród zabytków godnych obejrzenia wymieniłbym  Krypty Radziwiłłowskie w zborze kalwińskim, starówkę z synagogami, kościołami i piękną Niewiażę, tak znakomicie opisanej przez Czesława Miłosza w powieści W Dolinie Issy oraz park miejski na terenie starej posiadłości ziemskiej.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.