Archiwum

Paweł Ziółkowski - Limeryki (10)

* * *

Dwudziestoletni przystojny student z Częstochowy
wybrał się w pojedynkę na bal karnawałowy.
Na pomysły była późna pora,
zatem przebrał się za profesora.
Do tańca nie był w stanie znaleźć drugiej połowy.


* * *

Wybitny, z dużym dorobkiem komik z Luizjany,
czynił wszystko, żeby być jeszcze bardziej łubianym.
Puenty skeczy miał niesamowite,
na scenie miny robił niezwykłe.
Pewnego dnia nie dowcip, lecz on został wyśmiany.

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.