Archiwum

Michał Mazurkiewicz - Nowy płomień

nowy płomień
snop iskier
wściekle rzucony
na sine pole
pełne wyschniętych
sztywnych pełzających
traw
i znów
aksamitny strach
zatęchłe powietrze
falujące myśli
istna galopada
wśród połamanych gałązek bzu
nowe zachody słońca
stare unicestwione
zadzierżystość i gibkość
ocieranie się
o nowe perspektywy
o północy
i nad ranem



Gdzie jesteś?

akustyczne nocne powietrze
eksploduje mnogością dźwięków
z zewnątrz i z wewnątrz
wrzynających się w podświadomość
powtarzających prześlizgujące się
przez srebrną poświatę pytanie
gdzie jesteś
co chwila podrywam się
chcąc wznieść się ponad
oszklony krystaliczną bielą
majaczący pierwszy brzask
rozpłynąć się
w sennej puszystej obojętności
na próżno
to wszystko tu jest