DRUGI LIST DO OLGI LALIĆ - KROWICKIEJ
to boli to bardzo
boli gdy w nocy budzą się
zmarli w pokrwawionych koszulach
z przestrzelonymi piersiami niosą
w dłoniach odłamki naszych domów
dawni koledzy z placu
zabaw stojący po obu stronach
śmierci przeglądają się
w naszych koszmarach kilkunastoletnie
dziewczynki które nagle stały się
kobietami biegną wśród nocy zapłakane
to boli to bardzo
boli gdy brat staje naprzeciw
brata Kain zabija
Abla czci się rocznice
śmierci stawia pomniki
z krwawiących jeszcze serc

