Archiwum

Grzegorz Bazylak - Wulgarne bestie krążą nad padliną

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Tamtego dnia, Noe, gdy wściekli
nowobogaccy i upadli arystokraci
szaleni artyści i legendarne automobile
spijały świeżą krew prosto z mojej głowy
i podstępnie mnie okaleczały
abym w pełni znosił ich kalectwo

Tamtego dnia, Noe, gdy na wysokości
pogrążonego w mroku pałacu Herbsta
uderzyłem szczytem czaszki
w zamarzniętą szybę
czeskiego faworyta

Tamtego dnia, Noe, gdy po opuszczeniu
odrestaurowanego pałacu Branickich
dostałem prosto między oczy
narożnikiem drzwi
renault scenic

Tamtego dnia, Noe, gdy za rogiem
reprezentacyjnego Grand Hotelu
rozbiłem skroń nad prawym okiem
podcięty kontaktem z siermiężnie
rozpikselowaną gwiazdą Polańskiego

Tamtego dnia, Noe, gdy po uroczystym obiedzie
w cudem ocalonym pałacu Heinricha von Korna
rozciąłem skórę głowy pod
gilotynopodobnym  ciosem z bagażnika
chicagowskiego sebringa

Tamtego dnia, Noe, gdy gwałtownie spowinowacony
z kilkoma bestiami szlachetnej krwi
opuszczałem wszystkie realne wymiary
gdzie zostało tylko jedno światło
bez nich samych jak ten wiersz
oparty na faktach i fartach

                                      23.06.2017 r., Bydgoszcz

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok