Archiwum

Dagmara Kacperowska - Nowy dom

nie chciałam być ptakiem, kolorowym
zdrajcą w pożyczonych piórach śpiewać
Marsylianki. tańczyć kankana
na Polach Elizejskich. rozbłysnąć
jak gwiazda kilogramem semteksu.

nie chciałam słuchać ojca, brata
męża nie kochałam. dzieci
mieć nie mogłam ani spokoju.

w upalne popołudnie wybrałam,
kamienie mieszczące się w dłoniach
mężczyzn i kobiet.
zbudowali mi nowy dom.

bez okien i drzwi.

potem, przy szklance herbaty
mówili, że nie chciałam.