Archiwum

Agnieszka Błędowska-Fidor - Wbrew pozorom

Metro
siódma piętnaście
Drzwi się zamykają
Dziesięć stacji do celu

Przed moimi oczami
za właściwą opłatą
rozlega się krajobraz
życia wewnętrznego


Ktoś kogoś potrąca
jakiś plecak torba
miejsce przed chwilą wolne
już ściśle przylega
do czyjeś obecności

Co drugi telefon wyświetla wiadomość
Zbyt pilną
na tą chwilę
żeby zauważyć kto stoi a kto leży
kogoś kto się odważył
być bardziej widoczny

Dla tych co się ośmielą
dawać znaki życia
pozostaje dziewczyna z kolczykami w nosie

i pies przy niej
bez łapy
lecz na trzech szczęśliwych

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.