Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Po II wojnie światowej staroprawosławie traktowane było przez władze radzieckie podobnie jak inne religie. Odciągano od niego młodzież, publicznie zrywając z szyi krzyżyki uczniom w szkole oraz odwiedzając molenny w trakcie nabożeństw w celu pochwycenia modlących się uczniów. Chodzono po domach agitując, aby gospodarze zdejmowali ze ścian ikony. Publicznie szydzono ze starowierskich obyczajów, w tym z nakazu noszenia przez mężczyzn brody. Równocześnie jednak w krajach inflanckich, gdzie Rosjanie nie byli większością, starano się ich silniej związać z okupacyjną władzą radziecką, reprezentowaną głównie przez Rosjan.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Artykuł Doroty Angeliki Paśko-Koneczniak ze zbioru Russkije staroobriadcy. Jazyk, kultura, istorija (2013), zatytuowany Funkcjonowanie administracyjnej i szkolnej terminologii w gwarze rosyjskiej staroobrzędowców mieszkających w suwalsko-augustowskim regionie Polski (Funkcionirowanije administratiwnoj i szkolnoj tierminologii w russkom goworie staroobriadcew prożiwajuszczich w Suwalsko-Awgustowskom regionie Polszy) dowodzi polonizacji rosyjskiej gwary (liczne zapożyczenia), z zachowaniem jednak leksykalnej bazy. Proces ten zaczął się od wyjścia starowierów z izolacji u schyłku lat sześćdziesiątych XX wieku. Kolejne jego etapy to dwujęzyczność, utrata prestiżowego statusu przez gwarę, która przestała też być językiem prawiarnym. Następnie doszło do dwujęzyczności z dyglosją i zyskaniu przez język polski statusu języka prestiżowego. Współcześni starowiercy w Polsce są bilingwistami posługującymi się zamiennie językiem polskim i gwarą rosyjską. Wybór języka komunikacji zależy od sytuacji, a więc osoby z którą się rozmawia, tematu rozmowy, roli rozmówcy, miejsca. Starsi używają gwary w domu i sąsiedztwie, młodsi wolą mówić po polsku przede wszystkim w sytuacjach oficjalnych. Wpływ języka polskiego ma miejsce głównie w leksyce, frazeologii, syntaktyce i fonetyce. Prowadzi to do hybrydyzacji gwary, to znaczy takiego zmieszania się z innym językiem, że gwara stanowi bazowy korpus funkcjonowania wyjściowych i zapożyczonych elementów. Zachowany zostaje jedynie system morfologiczny języka i podstawowe słownictwo.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Traktat ryski (określany również jako pokój ryski) zawarty pomiędzy Rzecząpospolitą Polską, Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Rad (RFSRR), Białoruską Socjalistyczną Republiką Rad (BSRR) i Ukraińską Socjalistyczną Republiką Rad (USRR), podpisany został przez strony traktatu 18 marca 1921 r. o godz. 20:30 w Domu Czarnogłowych w Rydze. 16 kwietnia 1921 r. traktat został ratyfikowany przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego i obowiązywał od 30 kwietnia 1921 r., to jest od wymiany dokumentów ratyfikacyjnych przez strony.

 

Traktat poprzedzony był umową o preliminaryjnym pokoju i rozejmie między RP a RFSRR, BSRR i USRR, podpisaną w Rydze 12 października 1920 r., ratyfikowaną przez Sejm RP 22 października 1920 r. Natomiast zawieszenie broni weszło w życie już 18 października 1920 r.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

– Urodził się Pan w Krasnym Siole kolo Wolkowyjska 18 lipca 1924 r. Jak Pan wspomina dzieciństwo i młodość?

– No cóż – bieda była. Rodzice utrzymywali się z 4 hektarów piaszczystej ziemi. Ale mama moja była bardzo mądrą kobietą. Chciała, żebym się uczył. Bardzo ciężko pracowała. Miałem starszą siostrę i dwie młodsze. W 1937 roku ukończyłem sześć klas publicznej szkoły powszechnej w Podrosi. W 1938 r. zdałem egzamin nadzwyczajny przed państwową komisją, co było równoznaczne z ukończeniem szkoły siedmioklasowej. Wspominam batiuszkę Łotockiego, naszego proboszcza z Rosi, który uczył mnie religii. Wspominam też naukę w szkole. Szkoła była polska. To była polonizacja nas, białoruskich dzieci! Lekcje zaczynaliśmy pieśnią religijną: „Kiedy ranne wstają zorze", a kończyliśmy – „Wszystkie nasze dzienne sprawy"... Wychowywano nas na Polaków. Wszyscy należeliśmy do harcerstwa polskiego i każdej niedzieli na godzinę 9.00 trzeba było chodzić na mszę świętą do kościoła do Wołkowyska. Białorusinów przed wojną uważano za bydło; mówiono o nas w szkole: „białoruskie bydło'". Było to upokarzające... Józef Czapski swego czasu powiedział publicznie o Polakach: „Na Kresach Wschodnich byliśmy narodem okupantów", bo nauczyciel – Polak, wójt – Polak, urzędnik – Polak, naczelnik poczty – Polak, starosta –Polak, policjant – Polak, na kolei – Polak, itd. Białorusini byli zepchnięci do parteru.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok