Archiwum

Barbara Tylman - 15 lat za nami

Spotkania z „Akantem"

Zawsze z radością wyjmuję ze skrzynki na listy przesyłkę w szarej, dużej kopercie. Wiem, że to AKANT. I dalej... przeglądam nazwiska autorów, których utwory zostały w nim zamieszczone. Czasem znajduję nazwiska znane mi osobiście, coraz więcej obcych. Ale to dobrze, gdyż widzę, że AKANT żyje... Było to dziesięć lat temu. Od roku 2003 nie mogę się z AKANTEM rozstać, choć zawartość materiałów nieco się zmieniła. Ale i zmieniła się nieco sytuacja  w kraju i na świecie. U mnie także. Przybyło (niestety) lat i innego spojrzenia na to, co obok, co w innym człowieku, co pod stopami itd. Pisanie wciągnęło mnie, z czego jestem  w pełni zadowolona, a co niektórzy uważają za pewnego rodzaju dziwactwo. Pytają: „Co z tego masz, że piszesz?" Otóż, co mam – to, że zauważam świat inaczej niż zza lady sklepowej. Stałam za nią czterdzieści lat – moim ulubionym zajęciem była praca w sklepie. Teraz, kiedy mam możliwość odpoczywać, nie odpoczywam siedząc bezczynnie jak wiele znudzonych kobiet, ale przenoszę na papier mój świat, moje życie.

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.