Spadł śnieg i zaczął się dla mnie czas krogulca
(Taki czas jak wszystkie inne
jest przeważnie porą czegoś jeszcze
niekiedy wielu spraw rzeczy osób równocześnie
dobrych negatywnych obojętnych
cyklicznych zaskakujących)
Czas krogulca to ciągła gotowość na gwałtowny popłoch
w karmniku, furkot małych skrzydełek i przerażone głosy
ptasiej drobnicy A potem nastaje cisza i tylko ON
siedzi ze szponiastą łapą na zdobyczy
Krogulec albo przyleci w tę zimę albo nie
Jeśli będzie miał tu czatownię to zjawi się dzisiaj
albo nie Ta niepewność podobna jest do innych
niepewności
Czy coś się stanie
Czy nie
Napięcie oczekiwanie
Czasem z nadzieją na TAK
Innym razem na NIE
Nieustannie jest czas jakiegoś krogulca
Prawdziwy krogulec jest niczym śnieżna zawieja
szept potoku lasu milczenie przed burzą
pełnia księżyca