Archiwum

Michał Filipowski - *** - ***

Spis treści

***

robotnicy ustawili rusztowanie
przy moim oknie.

muszę je teraz zasłaniać
na noc,
bo mi rano z nadzieją zaglądali
do pokoju,
choć nie mieli po co.

jestem mężczyzną
jak oni
i rozumiem tę ich
barbarzyńską mowę,
gdy nagle milknie wyciągarka

i delikatność,
z jaką jednakowo
wykańczają tynki
i gładzą skórę kobiet.

moje sny płoszą spadające cegły,
lub wiatr zatrzaskujący metalowe pokrywy
włazów.