Archiwum

Helena Dobaczewska-Skonieczka - Zapach

Z zapachem
dzieciństwa
budzą się słowa

Zmieszani z tłumem
ogarniamy twarze
i jasny horyzont rąk

Twarze przyjaciół
pokryła rdza
i mgła zapomnienia


Fałszywy akord
podróży bez celu
bez sensu

Hipnotyczne brzmienie
zawieszonej
nadziei

w wyciągniętej
dłoni