Archiwum

Alina Rzepecka - Wczoraj

w pulsującym ekranie wieczoru
rozmieniony na kłamstwo i krzyk
przeglądał się mój Bóg

nie poznałam go
zajęta przepychaniem marzeń
przez ucho igielne dnia
choć na obraz i podobieństwo moje
wyciągał ręce w oczekiwaniu cudu

za kurtyną nocy
akt wiary
trwał w milczeniu

* * *

w tym miejscu Tato
gdzie mówiłeś mi
o odwadze bycia sobą
rośnie ten sam dąb

każdej jesieni
przywożę tu synów
patrzę
jak wypychają kieszenie
moimi wspomnieniami

ufam
że zrozumieją
przesłanie

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.