Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Renata Diaków
Polecane
01 luty 2024

Renata Diaków - Semantyczne fortele

„Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę,

i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem

w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe,

cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy

tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego.”

 

Biblia Tysiąclecia, Księga Rodzaju

 

Czy możliwe jest to, aby Stwórca obawiał się możliwości drzemiących w jego dziele, w ludziach? Cóż, stworzył nas na swoje podobieństwo, zatem logicznym jest myślenie, że my – ludzie mamy moc podobną Bogu. Zatem, czy to z obawy przed tym, aby stworzenie nie dorównało Stwórcy, postanowił On pomieszać ludziom języki?

Wypaczanie i fałszowanie pojęć trwa nieustannie. Dziś można ten proces zaobserwować na wielu płaszczyznach życia, zwłaszcza w sferze politycznej, która rzutuje na cały obszar życia publicznego. Rozumienie pojęć takich jak: liberalizm, demokracja, własność prywatna, prawa indywidualne, konkurencja et cetera, w ostatnich dziesięcioleciach uległo tak radykalnym wypaczeniom, że porozumienie między przedstawicielami klasyczno-liberalnej tradycji a pozostałymi jest niemalże niemożliwe. Babilońskie pomieszanie języków właśnie osiąga swoje apogeum, a nowomowa z powieści Orwella stała się faktem. Oczywiście, żeby nie było zbyt dramatycznie, oprócz celowego pomieszania znaczeń, które mogłoby służyć określonym elitom, istnieje jeszcze tak zwany „duch czasu”, któremu owe pojęcia ulegają w sposób naturalny. Jednak znacznie częściej jesteśmy świadkami celowego „patroszenia” pojęć z dawnej, pierwotnej treści. Weźmy słowo „liberalizm”, jego klasyczne znaczenie to „umiłowanie wolności”. Dziś tak zwani liberałowie, przede wszystkim ci zorganizowani i zrzeszeni, mają tyle wspólnego z klasycznym znaczeniem tego słowo, co buty Nike z Nike z Samotraki. Oto w jednym z artykułów, zamieszczonym na portalu money.pl, przeczytałam, że zespół naukowców działających przy Polskiej Akademii Nauk stworzył właśnie nowe pojęcie wolności. Naukowcy, z rzeczonego zespołu, stwierdzili, że „wolność człowieka do dokonywania nieracjonalnych, sprzecznych z naukowymi poglądami wyborów kończy się tam, gdzie zaczynają one zagrażać zdrowiu i życiu współobywateli". Być może autorzy tych słów wciąż miłują wolność, ale chyba tylko swoją i tych, którzy bezrefleksyjnie podzielają ich zdanie w wiadomej sprawie.

Co się stało z pojęciem „demokracja”? Dawniej demokracja miała służyć obronie obywateli przed ingerencją władzy w sferę życia prywatnego i przed wszelkimi naruszeniami prawa własności. Dziś suwerenność ludu pozostała tylko hasłem na sztandarze, a rządzący w najlepsze tworzą projekty ustaw, które coraz bardziej ingerują w życie prywatne obywateli. Demokratyczne prawa, których zadaniem było chronić jednostkę przed nadużyciami władzy, przekształcono w zasady, które umożliwiły instytucjom państwowym kontrolę obywateli i wydawanie im poleceń. Audiatur et altera pars – ta zasada, wywodząca się z rzymskiego prawa procesowego, niemal zupełnie zniknęła z przestrzeni publicznej debaty. Jedni krzyczą: „mamy rację!”, drudzy: „nie, to my mamy rację!”, a „racja” leży sobie po środku i śmieje się w duchu, że jedni i drudzy skaczą sobie do gardeł. Skoro prawa demokratyczne już nas nie chronią nie tylko przed monopolem na władzę, ale i przed pazernością, to po co nam własność prywatna? To pojęcie także „wypatroszono”. Dla pierwszych przedstawicieli myśli wolnościowej pojęcie „własności” stało w opozycji do opodatkowania i wywłaszczenia. Jednak, gdy na arenę wkroczyli wrogowie wolności i zaczęli przeciwstawiać „własności” miłosierdzie i sprawiedliwość społeczną, to słowo „własność” stało się niemalże wyzwiskiem, synonimem egoizmu, czymś haniebnym. Dziś „własność” jest moralnie podejrzana i wręcz stanowi zbędny balast. Tak uważa pan Bartłomiej Biga, nomen omen doktor nauk ekonomicznych o specjalizacji naukowej: ekonomiczna analiza prawa, prawo własności intelektualnej, polityki publiczne, działania na rzecz poprawy jakości legislacji, który w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim powiedział: „Wartość płynąca z samego faktu bycia właścicielem jest ledwie widoczna wśród dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków. Oni zgadzają się na zastąpienie własności prawem dostępu.” Pewnie Roland Baader w grobie się przewraca. Jak widać dziś coraz częściej „interes własny” przeciwstawia się „interesowi wspólnemu”. Z tego powodu „interes własny” przeradza się w paskudną cechę charakteru. Może dlatego coraz częściej „powinniśmy”, a nie „możemy dokonać wyboru”. A wszystko to w trosce o nasze dobro.

Zaiste czarodziejskie to sztuczki, których nie powstydziliby się dzisiejsi mistrzowie od „czarnej magii”, którzy doskonale wiedzą, że „na początku było słowo”.

Tags: Renata Diaków

Podobne artykuły

  • Renata Diaków - Sens władzy
  • Renata Diaków - Czy warto być człowiekiem?
  • Renata Diaków - Życie i śmierć sztuki
  • Renata Diaków - O kobietach i mężczyznach

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Jerzy Grupiński 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Renata Diaków - Sens władzy
  • Renata Diaków - Czy warto być człowiekiem?
  • Renata Diaków - Życie i śmierć sztuki
  • Renata Diaków - O kobietach i mężczyznach

Zobacz podobne tagi

  • Renata Diaków - O kobietach i mężczyznach
  • Renata Diaków - Życie i śmierć sztuki
  • Renata Diaków - Czy warto być człowiekiem?
  • Renata Diaków - Sens władzy

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj