Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pani Ostrobramska, idąc po obłokach,
niosła pocieszenie dla strapionych ludzi.
Chciała w nich nadzieję i wiarę obudzić –
I tak prosto z Wilna przyszła do Santoki.

Puka do drzwi, słucha, czy ktoś nie otwiera.
Nie widać choinki, kolęd nikt nie śpiewa.
Szronu całun wisi na zmarzniętych drzewach.
Czyżby ten zaścianek tez z wolna umierał?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W latach 90-tych ubiegłego stulecia odwiedzałem ośrodki chirurgiczne w Stanach Zjednoczonych. Droga moja wiodła przez stolicę USA-Waszyngton Zwiedzałem Narodową Świątynię USA – bazylikę poświęconą Niepokalanemu Poczęciu Marii Panny.
Boczne ołtarze zawierały najsłynniejsze Madonny uwielbiane przez świat. Ołtarz litewski prezentował Madonnę Szydłowską.
Šiluva /Szydłów/ jest maleńkim miasteczkiem na Żmudzi w pobliżu malowniczego dopływu Niemna-Dubissy. Żmudź była łakomym kąskiem dla Zakonu Krzyżackiego w Prusach i Zakonu Kawalerów Mieczowych na Inflantach. Dzieje Szydłowa zaczynają się  po nadaniu tamtejszych dóbr z wsią w roku 1457 dworzaninowi Wielkiego Księcia Witolda Gedgaudasowi. Właściciel dworu wybudował drewniany kościół. Przywiózł z Rzymu obraz,
kopię ikony Marii i Chrystusa z Konstantynopola. Obraz był uznawany przez lud jako łaskami płynący. Po pokoju w Melnie Krzyżacy uznali suwerenność Litwy nad Żmudzią. Sekularyzacja Zakonu Krzyżackiego przynosiła nowe zagrożenia – protestantyzm i kalwinizm. Dzieci bojarów litewskich studiują w Królewcu i Rydze gdzie przejmują nowinki religijne. Protestantyzm szkoli swoich duchownych w języku litewskim. M. Mażvydas w roku 1547 w Królewcu wydaje pierwszą biblię w języku litewskim. Żmudzini, w zależności od poddaństwa zmuszani są do zmiany religii w myśl zasady: „Cuius regio eius religio". Dwór w Szydłowie przejmują kolejni właściciele – ród Zawiszów, zwolenników Reformacji. W Szydłowie pozostaje seminarium kalwińskie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jadąc z Sejn najkrótszą drogą do Druskiennik, mijamy miasteczko Leipalingis. Leipalingis… to przecież przedwojenne Lejpuny. A skoro tak, to powinien tu stać pałac Kruszewskich. I stoi. Wprawdzie niezamieszkany i nieco podniszczony, ale zachowany, z widocznymi na ścianach śladami prowadzonego remontu.
W końcu XV wieku dobra Lejpuny, noszące wówczas nazwę Lejpuniki, były królewszczyzną oddaną przez Aleksandra Jagiellończyka w dożywotnią dzierżawę koniuszemu smoleńskiemu Iwanowi Fedorowiczowi Pluskowowi. Po jego śmierci majątek ten otrzymał w 1508 roku od króla Zygmunta I wojewoda witebski, Jan Sapieha (1477-1546) herbu Lis, żonaty z Hanną ks. Sanguszkówną (1496-1561) herbu Pogoń Litewska. Po śmierci męża w 1546 roku księżna Hanna z Sanguszków Sapiehowa została właścicielką tych dóbr, przekazując je na trzy lata przed swoją śmiercią w 1561 roku synowi Pawłowi (1523-1580), kasztelanowi kijowskiemu, żonatemu z Hanną Chodkiewiczówną (1540-1595) herbu Kościesza. Jego starszy o rok brat , Jan Sapieha (1522-1580), starosta drohicki, uważał, że to jemu należy się lejpunicki majątek i po śmierci matki odebrał go młodszemu bratu.  Na ten gwałt zareagował król Zygmunt August i początkowo kazał zwrócić zabrany siłą majątek, ale później spowodował, że został on podzielony po równej części między trzech braci, bowiem oprócz Jana i Pawła żył jeszcze Michał Sapieha (1527-1591), sekretarz królewski. Był jeszcze jeden ich brat, Łukasz, ale zmarł on w 1547 roku.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zima zaczęła się  w Wilnie na dobre. Mrozy, zawieje, a o drewno było coraz trudniej. Mama cieszyła się, że z Rostynian przywieźliśmy tyle żywności, że i na Wigilię wystarczy.

     Saperzy budowali most zerwany przez Niemców, którym przechodziło się na Zwierzyniec. Poszedłem zobaczyć ich robotę. Idąc spotkałem starszego żołnierza, który niósł dwumetrową część grubego pnia. Widząc, że mu się przyglądam zapytał: „Nie wiesz, gdzie mogę wymienić drewno na chleb? Wysłali mnie moi koledzy i tak się błąkam próbując korzystnie zamienić ten kawał pnia."
Pomyślałem, że i nam się drewno przyda i tak nawiązałem z saperami znajomość, która pomogła zaopatrzyć się w opał. Dziwiłem się, że saperzy dostają tak złe jedzenie i w tak małych ilościach. My w Kałudze byliśmy o wiele lepiej karmieni.
          Poznałem kilku kolegów sapera. Mama zapraszała ich nieraz na gorącą zupę, bo cały czas pracowali na dworze. A pnie, które przynosili były obrośnięte szronem i lodem. Nie tylko my tak zaopatrywaliśmy się w drewno, ale i sąsiedzi z domów leżących niedaleko mostu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Cieszę się, że „Gość Niedzielny" przypomniał swoim czytelnikom archetyp wczesnego chrześcijaństwa zachowany w staroprawosławiu. Reportaż Marcina Jakimowicza Nic dodać, nic ująć („Gość Niedzielny" 2012, nr 46, s.44-46) jest nie dość, że pełen głębokiego szacunku, ale też prawie bezbłędny, co rzadko się zdarza w publikacjach o starowierach.
Nie jest jednak prawdą, że reforma Cerkwi ruskiej dokonała się w latach 1652-1656, bowiem jako nikono-aleksiejewska (od imienia cara Aleksego Michajłowicza Romanowa, który reformie patronował) trwała aż do 1667 roku, kiedy to zatwierdził ją Sobór Moskiewski i rzucił anatemę na jej przeciwników. W istocie jednak kontynuowali ją następcy, a kropkę nad „i" postawił car Piotr I, likwidując Patriarchat Moskiewski i wpisując Cerkiew oficjalną wprost w aparat państwowy,  w tym także policyjny.
Krzyż staroprawosławny nie jest ośmioramienny, tylko ośmiokończasty, a patriarcha Nikon i następcy pozostawali na nim tylko jedną poprzeczkę, a nie sześć. To nie Nikon wyklął starowierów, tylko Sobór z 1667 roku. Nikon już wtedy nie urzędował, a przez ten sam Sobór został oficjalnie pozbawiony stanowiska. We wschodnim rogu starowierskiej izby nie znajduje się wcale ikonostas (stelaż z ikonami), tylko bożniczka, kiwotka, czyli szafka z ikoną, jedną, dwiema.
Podstawowa różnica między chrztem rzymskokatolickim, protestanckim, a także w wielu przypadkach nowoprawosławnym, polega na tym, że w starym prawosławiu katechumena nie polewa się czy kropi wodą, tylko trzykroć w pełni zanurza. Woda musi być czysta, najlepiej bieżąca.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Gdy skorupy lodów odpłyną Łokają,
a cieple promienie dolecą do ziemi,
wtedy Ostrobramską w zielonej przestrzeni
spotkają te kwiaty, które kwitną w maju.

Świetlik ją powita czułym modrym okiem,
z bagnicą łąkową w środku torfowiska
obok oczeretu co z wody wytrysnął,
tuż przy tatarakach zwiewnych i wysokich.

Koniczynka biała rozpachniona miodem
powita ją także czułym brzękiem pszczoły,
z kaczeńców wstęgami, które korowodem

zieleni i złota barwią świat dokoła.
A nawet te kwiatki co w zaroślach giną
zakwitną, zapachną - tu za Jej przyczyną.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok