Archiwum

Penelope Shuttle - Ulewa, przeł. Michał Mazurkiewicz

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Silny deszcz pada, ostry deszcz.

Wody ryczą, jak wybawienie.

Dzień nagle zanika

i jest noc, która balansuje na krawędzi

z obawy przed trudnościami. Deszczem, na przykład 

W całej skrzynce pocztowej, liście zamiast listów,

mokre liście przywiane na ścieżkę

wyciekają z małej skrzynki pocztowej,

 

inwazja, która następuje powoli,

ale której pomaga deszcz. Ulewa. 

Marzę o cierniach, samolotach i gniadych koniach,

ale rzadko o deszczu.

Istota przędząca sieci, by schwycić ofiarę,

Marzę też o niej,

ale prawie nigdy o deszczu. Sieci deszczu. 

Deszcz nie słabnie. Ma zapach

jemioły. Ale jest bronią, rzuconą.

Okna lśnią czernią od niego.

Siedzę obserwując związane kiście deszczu.

Nie chcę przestać patrzeć. Taki krzepki deszcz.

 

                                                            Z angielskiego przełożył Michał Mazurkiewicz

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok