Archiwum

Sławomir Socha - XXX

notatka do Pożegnania Zbigniewa Herberta Adama Zagajewskiego

prawie polubiłem twój wiersz, Adamie,
lecz nie zrozumiałbym wtedy nic z nauki Zbigniewa,
chociaż wiersze dumne i królewskie czczę, lubić się nie dają,

gryzą dymem, odstraszają orły, zabejcują niebo,
bejca się łuszczy tu i ówdzie, odpada błękit,
z którym nie wiadomo potem co robić,

nie trzeba nas oszukiwać, a nawet nie można,
jesteśmy kupieni,
nazywa to się dochodzeniem do dojrzałości, kapitalizmu,

jakby to było dochodzenie do orgazmu,
samym dotykiem, zupełnie bez miłości
prawie polubiłem twój wiersz, Adamie


We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.