Archiwum

Alicja Patey–Grabowska - Literatura warta zauważenia

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wbrew obiegowym opiniom, że czytelnictwo upada i widać regres literatury – rodzima twórczość kwitnie.
Każdy rejon Polski ma „swoich" pisarzy (z przewagą poetów) – zrzeszonych w związkach twórczych i niezrzeszonych, o zróżnicowanym stylu, różnych sposobach wyrażania treści.
Nie wszystkie ukazujące się drukiem utwory są dojrzałe formalnie i merytorycznie, ale wśród stosu książek można znaleźć prawdziwe perełki, utwory warte zauważenia.
Niestety mało książek wydanych w prywatnych wydawnictwach dociera do księgarni, a już jeżeli, to wciśnięte na księgarskich półkach czekają aż ktoś, często przypadkowo, wyjmie, przejrzy i kupi.
Dlatego tak ważne są choćby krótkie wzmianki w prasie o utworach „wartych zauważenia".
Wspomniałam, że każdy region Polski ma „swoich" pisarzy, poetów. Niektórzy już dawno wypłynęli na szerokie, czytelnicze wody, innym trudno wyjść poza regionalny obszar. Ale są     i stanowią pozytywny zaczyn, ferment sprzyjający rozwojowi kultury.

Jolanta Baziak – świetna poetka zamieszkała w Bydgoszczy, wydała ostatnio książkę „Fryz" („Świadectwo" 2012 r.) poświęconą malarstwu Wyczółkowskiego i wybitnych postaci ze świata kultury, związanych     z Norwegią: norweskiego malarza Muncha, Vigelanda, oraz małżeństwa Przybyszewskich, demonicznego pisarza Stanisława i Norweżki Dagny.
Pełna biograficznych ciekawostek, ilustrowana fotografiami i reprodukcjami obrazów, książka, stanowi prawdziwy rarytas wydawniczy.
Warto mieć ją w swojej bibliotece i pochylić się z  uznaniem nad talentem poetki, jej szerokim spectrum zainteresowania, umiejętnością operowania piórem – od bogatej w tropy poetyckie poezji po barwne reportaże z Ziemi świętej, eseje filozoficzne czy ostatnio książki poświęconej malarstwu Wyczółkowskiego i artystów związanych z Norwegią.

Poznań też ma swoich poetów –  wśród nich na uwagę zasługuje  ciekawa poezja Heleny Gordziej. Jej wiersze poświęcone Chopinowi, zawarte w tomiku „Jesienna etiuda"                                      (-Libra 2012), świadczą o talencie. Trudno jest bowiem wyrazić słowem muzykę, a utwory mówiące o przemijaniu tchną mądrością i filozoficzną zadumą.

Wybrała szalone tempo
szybkie niczym bicie serca
rozbudzone miłością
Pędzi stopniami klawiszy
przed nim ucieka
goni
Wszędzie pustka
tabun koni
rozprzestrzenił się na stepie
nie ma przepastnych borów
ani gór wysokich
            (…) "Etiuda"

Paweł Kuszczyński – autor wielu tomików, wykazuje niebanalną umiejętność powiązania         w wierszach problemów metafizycznych z realnością, ontologicznych z cielesnością obrazu      i słowa.

(…)
Wchodzimy z obawą w nurt rzeki,
nigdy nie tej samej.
Z obawą, czy na brzegu
nie pozostawiliśmy najcenniejszych rzeczy
Tylko miłościwa ziemia
przyjmuje ból i wołanie,
przechowa echo
nie dokończonej pieśni.
        (poetom, którzy odeszli)
             sierpień 2004

Problemy egzystencjalne, ontologiczne występują również w utworach Teresy Januchty,          T. Jaskulskiej – Kaczmarek, Z. Gordzieja, Magdaleny Pocgaj, M. Prywer, J. Nowak –Węglarowej oraz w twórczości poetek z Kościan, J. Ciszewskiej, A. Frąckowiak i innych.
Ciekawą poezję reprezentuje Anna Zalewska. W jej utworach można odnaleźć nurt kobiecości. Oczami kobiety widziany jest świat z całą złożonością problemów                              i dramatycznych sytuacji.

Rozstania są jak wieczne
gorączkowe porządki przed podróżą
Są chwile ucieczki od złudzeń
przystania w ramionach
zmierzchają uczucia bliskie i dalekie
przy pociągach bez stacji
jaskółki obniżają lot
nad domem
rozstawiają ślady na niebie
            („Ucieczki marzeń"  Poznań 2012

Poezję tzw. kobiecą uprawia również Aleksandra Petrusewicz ze Szczecina. Jej wiersze ukazują skomplikowane układy „męsko–damskie" jak choćby w tomiku „Otulaj mnie"                ( Wolumina 2012)

Dlaczego, powiedz
na jej siedlisko
nić pajęczą wybrałeś, kochany
jest taka wątła
i drżąca cała
        (…)
            
Z prawdziwym zainteresowaniem zagłębiłam się w lekturę wierszy poety – matematyka             i filozofa z Gniezna, Sławomira Krzyśki.
Potrafi w sposób skrótowy, prawie aforystyczny oddać głębię filozoficznych przemyśleń, często zaskakując pointą jak w zsumowaniu matematycznych równań.
        
        (Pragnienia)
Słucham muzykę
z obłoków płynącą
szelest dnia wczorajszego
ptaki na tęczy nieba
zawieszają moje dzieciństwo
                (…)
                Flos Carmelli
                        2012

Na uwagę zasługuje twórczość poetycka Henryka Morawskiego z Białobrzegów Radomskich, choćby ze względu na reanimację nurtu poezji zaangażowanej, częściowo publicystycznej, ale potrzebnej w dzisiejszych czasach. Wszak poeta zawsze był sumieniem narodu.
Wiersze H. Morawskiego zawierają oprócz wątków patriotycznych, egzystencjalnych również wątki metafizyczne z odnośnikami do transcendencji – do Boga

„Panie w dobroci swojej nieskończony
podajesz nam rękę gdy po krawędzi idziemy
abyśmy nie runęli bez śladu – w przepaść
                    (…)
                        „Wniebogłosy" (Stan 2010)

Tomik (wybór wierszy wyd. LSW 2012) Piotra Dumina – warszawskiego poety, zawiera wiersze, w których w sposób interesujący ukazuje złożoność ludzkich doznań, gdzie sprawy metafizyczne łączą się nierozerwalnie z cielesnością ludzkiej egzystencji.
Czy mogę wątpić
w to że jesteś
jeśli pozwalasz
mi się cieszyć
bocianem czaplą
zającem za płotem
        (…)
Patrzę w niebo przez rzęsy
nawet to wymyśliłeś
by nie wpadł mi do oka
przypadkowy owad
        („Ksiądz od biedronek")

Książka Izabeli Skolimowskiej „Inhalacja historyczna" (Heliodor 2012), której okładka                z reprodukcją obrazu Muncha „Taniec" przyciągająca wzrok krwistą czerwienią sukni tańczącej, jest adekwatna do treści książki. Bowiem tematyka „Inhalacji historycznej" począwszy od krótkiej sztuki „Inhalacji historycznej z użyciem azotoksu" przypominającej „Wesele" Wyspiańskiego z obłędem egzystencjalnego tańca po wiersz, w którym zawarta jest idea książki – nasze życie to nieustanny taniec, wir w przestrzeni, jaka nam dana               w chwili narodzin, przenikanie czasu.

(…)
Przenikanie czasu
jest jednakie od wieków
z wyciągniętą ręką
zostawia nas w miejscu

 „Inhalacja historyczna" zawiera również przegląd dorobku artystyczno – teatralnego poetki, w domach kultury, teatrach – co również koresponduje z ideą książki.

Niespodzianką czytelniczą dla mnie była lektura 4 tomowej powieści sagi „Miejsce" (Profi – med. 2010) autorstwa pisarza z Mielca k. Kielc, Włodzimierza Kiełczyńskiego.
Fabuła książki obejmuje okres tuż przed wybuchem wojny, zmagania wojenne w 1939 r., okres powojenny. Ta rozpiętość czasowa pozwala pisarzowi ukazać wycinek historii, dramat ludzi, mieszkańców małego przygranicznego miasteczka i okolic, odmiennych etnicznie, kulturowo, społecznie, uwikłanych w realia sytuacyjne, o różnorodnych postawach                     i podejmowanych decyzjach  a tym samym losach. Wartka akcja, klarowny język narracji                     i dialogów, plastyka postaci – to walory dobrej prozy.
Nie zawiedzie się czytelnik na lekturze „Małych opowiadań" (wyd. śląskie 2012r.) znanej poetki z Opola – Teresy Nietykszy.
Autorka wybrała krótką formę, w której realizuje się sprawnie, co świadczy o doskonałym opanowaniu warsztatu literackiego. Różnorodną tematykę opowiadań, od impresji amerykańskich, traktatów filozoficznych, czy autobiograficznych wspomnień – (dotyczących ojca, dzieciństwa, pobytu  w szpitalu) –  łączy obrazowość narracji, lapidarność języka, zaskakująca pointa.

Jadwiga Jaśkowiak – poetka z Lublina, nie tak dawno debiutująca ciekawym zbiorem wierszy, zaskakuje umiejętnością pisania prozy, o czym świadczy wydany ostatnio zbiór opowiadań.              „To zdarzyło się w piątek" (Ston 2 2012) łączy świat realny z baśniowością. Te dwa światy przenikają się wzajemnie, łączą, jak energia kosmiczna, która przepływa przez materię przyrody, świadomość ludzi, zachowania zwierząt. Jadwiga Jaśkowiak jest malarką, co też widać w oprawie książki (ilustrowanej reprodukcjami jej obrazów), ale i w barwnej, przesyconej kolorem  i światłem przestrzeni słowa i sceny, na której rozgrywa się akcja    np. w świetnym utworze „Sen żurawia – kurs latania", „Mistyczna podróż w głąb ziemi" czy              w pełnej humoru „Balladzie o szczotce nie do zamiatania".

Grzegorz Łatuszyński – znawca poezji serbskiej, świetny tłumacz, autor antologii poezji serbskiej ale i polskiej, tłumaczonej na serbski i chorwacki, zaskoczył książką „Twoja chwila" (Agawa 2012), w której zaprezentował własny dorobek poetycki. Wiersze reprezentują nurt epicko – narracyjny, rzadko spotykany w poezji współczesnej i przez to interesującej. Długa fraza odzwierciedla podróż samochodem poprzez wijące się drogi wśród gór ponad taflą morza. Impresje z  podróży do serbskich przyjaciół, to jak metafora podróży człowieka do przyjaznych serc – oczekiwanie gościny zrealizowanej nie tylko w marzeniach. Pobyt                w różnych pięknych miastach, Serbii, Macedonii, Słowenii, Czarnogóry jest często  pretekstem do zadumy nad realiami polskimi i szerzej europejskimi.

(…)
Wrócimy z tej kolorowej bajki
 w naszą codzienną rzeczywistość
polską, niemiecką, szwedzką, rosyjską.
Każdy w swoją
by dalej żyć
        (…)
        „Nowy sad"

Na omówienie czekają utwory, które ukazały się  ostatnio drukiem przez poetów znanych jak. np. Muldnera – Nieckowskiego, Piotra Matywieckiego, Emila Bieli i innych mniej znanych z różnych regionów Polski, a których twórczość wymaga zwrócenia uwagi recenzenta, aby zachęcić czytelnika do lektury i zadumy nad złożonością egzystencji człowieka tak świetnie oddanej przez twórców.
Tylko poeta potrafi w sposób emocjonalny poruszyć serce odbiorcy, jego patriotyczną dumę, świadomość przynależności do miejsca, w którym się urodził, do kraju i którego język jest budulcem literatury.

(…)
Byłoby dla mnie okrutną karą
życie w krainie jednej tylko pory roku,
pod niebem pełnym obcych konstelacji
nieczytelnych moim oczom, wyrwanych nagle z głębokiego snu
w której ani Bałtyku, ani Tatr, ani mazowieckiej równiny.
Nie umiałbym żyć w kraju
którego mowie potocznej
mowie codziennej
mowie powszedniej
obce jest słowo Polska!
            (Ryszard Ulicki
            „Nie umiałbym żyć w kraju" 2012)

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok