Archiwum

Paweł Bień - ***

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 


***
Rzeczy przychodziły same jakby od niechcenia. uczyłem się otwierać
słowo i patrzeć jednym okiem, jakby to była ta obca strona ogrodu. poznaliśmy
się przez płot – miałaś jamnika – na końcu upałów, a później opowiadałaś mi
bajki o przyczynach; czasami marzłem, a czasem mnie nie było na tyle, na ile to


konieczne o tej porze ciała. to był bardzo piękny jamnik.




***
Może to i racja – odkładam kamyk między obce dotyki. przez sen
czy dwa wypadają mi zęby. leżenie kamyka jest cierpliwe. przez sen czy
dwa łapię zęby. piszesz mi o niedoczytanych książkach, albo że palce
masz powalane tytoniem, proszkiem do prania lub ziemią z doniczki.
kamyk leży. w to wierzy mu każdy: schnie.


 

wyróżnienie

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok