Archiwum

Janusz Gdowski - Sonet 40

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Brakowało wszystkiego, ale nigdy książek.
Fakt - czerwono i czarno wyglądało ze stronic.
Sam nie wiem, czy było chociaż trochę mądrzej,
bo całe to myślenie rodziło kłopoty.

Na prawdziwą śmierć synu trzeba zasłużyć.
Umieraj tak jednak, by myśleć o życiu.
Sadź drzewa, sadź drzewa, przede wszystkim po burzy,
jakbyś wieczność chciał dostrzec w żeglującym liściu.

Tak oto każda pieśń mi się zaczyna
i nie kończy się nigdy, bo znów mamy wiosnę.
Zatrzymuję się często gdy ziemia oddycha,

jej zapachu nie nazwę a i umrzeć zdążę.
Oby mi się zdarzała najczęściej ta przystań,
gdzie pieśń o dumaniu odłożę na później.

 

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok