Archiwum

Gabriela Wójtczak - Orla Perć

Rozłożyste szczyty Orlej Perci żegnają
bujającą jeszcze w obłokach tatrzańską noc.
Księżyc jedną łapą zgarnia rozmarzone gwiazdy
i jako ostatni kapitan rzuca się w Doliny Nieba,
by teraz tam - po drugiej stronie lustra
dać wytchnienie utrudzonym duszom.

Najwyższy wierch jako pierwszy kozim rogiem
rozdziera opadłe nań mgły i zaprasza na scenę
modlące się w kuluarach żywego teatru Słońce.
Blask radości spływa z tej ofiarnej hostii Niebem na ziemię
pojąc spragnionych wędrowców.

W siną taflę Zmarzłego Stawu martwymi kamieniami
spadają na łby udręczone sny orłów
którym jeszcze wczoraj podcięto skrzydła
gdy zdobyliśmy kolejny szczyty.

 

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.