Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Anna Węgrzyniak
Polecane
18 lipiec 2022

Anna Węgrzyniak - Przyjazne Gesty

Na wstępie gratuluję znakomitego tytułu: prosty, czytelny, pozwalający odbiorcy proponować szereg interpretacyjnych kontekstów, dzięki którym pozornie proste komunikaty znacznie się skomplikują. Nie będę definiować „gestów” (wiemy jak to słowo/pojęcie rozumieć), dodam jednak, że gest – jako ruch zarówno świadomy jak też nieświadomy – zawsze wiąże się z człowiekiem (zob. Przyjazne gesty, s. Gesty, s. 50).

Już tytuł wskazuje na personalistyczną koncepcję człowieka, obecną w twórczości Juliusza Wątroby od początku. W poezji współczesnej wciąż powraca fundamentalne, filozoficzne, pytanie: Kim jest człowiek? – myślącym zwierzęciem (ssakiem) czy – zgodnie z wykładnią biblijną – tworem Boga? Tego pytania twórca nigdy nie pomijał, ale w omawianym tomie wyraźnie deklaruje się jako personalista. Pan Bóg – powiada – „dał nam wolność, byśmy mogli błądzić/ po ciemku” (Uziemieni).

Pogodzony ze światem, spokojnie oczekujący na „finał”. Zachwyca mnie Ssak (s. 90) – trzy wersy, siedem słów, a jakież bogactwo treści! Specjalnością J. Wątroby są autodyscyplina i lakoniczność. Sam poeta definiuje siebie tak: „Skazany za wrażliwość na myślenie/ mówienie śpiewanie pisanie...” (Skazaniec).

Obserwując jego twórczość od dawna, zauważam konsekwentnie realizowaną linię rozwoju w kierunku lingwistycznym. Co to znaczy? To znaczy bardzo świadome wykorzystanie możliwości języka do tworzenia sensów opartych na koncepcie (zob. Życie, s. 8), zwłaszcza wtedy, gdy zestawiając przeciwieństwa lokuje się między Niebem i Piekłem i operuje paradoksem. Wzorcową grą z czasem (z którym podobno nie można wygrać) jest Czas (s. 82).

Tych wierszy trudno nie rozumieć, poeta niczym nie epatuje, zapisuje swoje myśli i emocje, ale w taki sposób, by odbiorca czuł się współtwórcą sensów. Ta poezja nie ma określonego adresata (jak to się zdarza wielu współczesnym twórcom), jest nim każdy, kto chce posłuchać.

 Właśnie „posłuchać”, bo poeta myśli muzycznie, linia melodyczna jego wierszy porusza wrażliwe struny naszego umysłu. Otwierający tom utwór W sam raz „płynie” negacjami (3 razy „Nie”), a dalej (w wygłosie) rymują się słowa „boskie – bieskie – anielskie – ludzkie”. Taki fragment zostaje w głowie na długo lub na zawsze. I to właśnie jest cechą genetyczną poezji jako pradawnej sztuki słowa, z okresu, kiedy nie znano pisma. W XXI wieku, gdy elektronicznie zainfekowani artyści tracą zmysły, zmysłowość jest wartością nie do przecenienia. Nasze dzieci kreują świat w smartfonach, natomiast poeta jeszcze słyszy i widzi, wspomina słyszane i zobaczone. Ma to szczęście, że ocalił w sobie „śpiew maków/ ptaków milczenie/ nieba smak” (Szczęście).

Wszystkie wiersze są dobre, ale najbardziej porusza mnie lakoniczna, czterowersowa Muzyka (s. 85), w której spotykają się główne motywy nie tylko tego tomu, ale też całej twórczości: pamięć, beskidzkość (Dziadek), folklor (muzyka), metafizyka („niebieskie łąki”). Są one przywołane aluzyjnie, aczkolwiek wyraźnie. Wychodząc od Muzyki, można napisać esej o lirycznej twórczości J. Wątroby.     

Podziwiam przemyślany w każdym calu układ wierszy – na całość składa się osiem części, zatytułowanych w taki sposób, że respektując kolejność (od 1 – 7) można by złożyć narrację o życiu bohatera tomu, a jest nim Poeta (zawsze wykreowany) – w różnych rolach i relacjach. Konsekwentnie realizuje ZGODY z sobą i światem, bo wszystko jest „skrojone w sam raz/ na wymiar serca”, czyli emocji dobrych i złych („utkany (…) z bólu, drwin i zniewag” (Motyl). Formuły tytułowe kolejnych części tomu są tak czytelne, że samorzutnie układają się poetycką autobiografię: 1. W sam raz, 2. Spisany na zyski, 3. Drżenia, 4. Przyjazne gesty (w tym cyklu znalazło się kilka wierszy dłuższych), 5. O -Świec cienie, 6. Prze-mijamy się.

   

Gesty uważam za najlepszy z dotychczas wydanych tomów poety, gratuluję mu dojrzałości, wrażliwości i konsekwencji.

 

Juliusz Wątroba, Gesty, Bielsko Biała 2022, Wydawnictwo Compol, ss. 110

Tags: Anna Węgrzyniak

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ewa Klajman-Gomolińska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj