Tadeusz Zubiński - Maj nad Dźwiną

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dziwny, bo normalny kraj. Bajka u nas, a tutaj rzeczywistość; cukier w sklepach występuje po 3 złote. Zdecydowanie większy szok na plus, że urzędnicy mało, że są kompetentni, wielu zna angielski o rosyjskim nie wspominając, ale są jeszcze całkiem gratis uprzejmi. No i ma kolejek praktycznie nigdzie, nawet w piątek po południu i jeszcze proszą, ażeby usiąść. Nawet w jednej bardzo ważnej instytucji– a byłem tam jako petent a nie rewizor – na serio zaproponowano mi kawę.
Zdecydowanie biurokracja to nie jest łotewskie słowo. Aby legalnie wędkować na Łotwie nie musisz się zapisywać do jakiś związków, opłacać składek, ganiać na zebrania, klakierować kolejnym prezesom. Ot, wystarczy na poczcie wykupić kartę: terminową na 3 miesiące za 5 łatów, lub na cały rok za 10 łatów. A wody Łotwy są rybne niesamowicie, bodaj wczoraj widziałem jak z Dźwiny wędkarz wyciągnął szczupaka z 10 kilo.
Kolejna egzotyka: kierowcy zawsze zatrzymują się przed przejściem dla pieszych. Dla mnie psiarza – zaskoczenie. Psy są w mniejszości, ale za to dużo spaceruje odpasionych kotów, i to rasowych, oraz dużo i bardzo zróżnicowanie z balkonów odzywa się swoim śpiewem ptactwo.
W parku zielonym jak cała Łotwa, na festynie rodzinnym wszak rodzina to siła i duma Łotwy, wszedłem w sentymentalne posiadanie: dzięki umowie cywilno-prawnej sprzedaży kupna– jak by się wyraził znajomy prawnik – ogólnie smakową watę cukrową w cenie 80 sentimów. Wata o zdecydowanym smaku np. malinowym już na lata została wyceniona.
Delektując się cukrową watą i wspomnieniami zauważam, że uroda i wdzięk spacerujących dziewcząt – bardzo zróżnicowane, bo pula genów bardzo szeroka, wszak w tej około 25 tysięcznej populacji mojego miasta doliczono się reprezentantów, a przede wszystkim dorodnych reprezentantek, 23 narodowości.
Rozczula sympatyczny obyczaj: na mostku rozpiętym nad jeziorkiem w parku zakochani zakluczają swoje gorące uczucie zakładając kłódki ze swoimi imionami i odpowiednimi datami na poręczach. Bardzo to widowiskowe i wzbudza cieplejsze uczucia, pobudzając do wspomnień.
W supermarkecie RIMI stare dzieje– rarytas truskawki import z Hiszpanii. Cena–szok – 45 sentimów czyli blisko 2,5 złotego za 100 gram, tak za 100 gram, i idą jak woda, oczywiście jak taka rodzima mineralna z Wolmaru. Dla porównania 100 – gramowe opakowanie kawioru kosztuje 27 sentimów. Jest to kawior gorszego sortu, ale zawsze to kawior i znakomicie smakuje. Jeśli już przy kulinariach jesteśmy, to dla mnie zagadką technologiczną jest, jak Łotysze robią masło o zawartości 82,5 % tłuszczu, które bezpośrednio po wyjęciu z lodówki daje się z sukcesem rozsmarowywać. Żywność lekko tańsza niż w Polsce, chociaż ich PVN – nasz VAT postawiony został na poziomie 22 %. Większa elastyczność cenowa oraz liczniejsze obniżki i promocje.
Inna nowość to zarejestrowanie przez właściwe służby 347–go gatunku ptaka, gniazdującego na stałe na Łotwie. Mianowicie po łotewsku będzie to Daurijas bezdelîga– Jaskółka z Daurii. O ile pamiętam Dauria to jedna z nazw Zabajkala, a może się mylę, ufam że kompetentny brat z Poznania skoryguje ewentualną nieścisłość. Ptaszek, bardzo sympatyczny sądząc z fotek też w maju osiedlił się pod Bowskiem w regionie Zemgalii.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok