Zita Žemaityte - Zachorowałam na krzyże (2)

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ciąg dalszy z nr 1/2014

Varnas nieregularnie przesyłał Buračasowi po 150-200 litów, ale w rzeczywistości ani jeden, ani drugi nie pracowali dla zysku. Obydwu bardzo mocno dopingowała idea ochrony sztuki ludowej, a przykład jednego był dla drugiego impulsem do pracy. Tak jednemu, jak i drugiemu pieniądze służyły do realizacji projektu. Buračas nie zgłaszał żadnych roszczeń do praw autorskich, cieszył się, że znalazł pokrewną duszę, od której niejednokrotnie otrzymywał wsparcie duchowe i pomoc materialną.
Wykonane przez siebie fotografie Buračas pozostawiał czasem w umówionym miejscu – jednym z takich miejsc były Šiauliai. W jednym ze swoich listów pisał, że pozostawił tam 130, innym razem 110 zdjęć, martwił się, że Varnas tak długo ich nie odbiera . Nieco później, zaniepokojony, pisał ponownie, że ponieważ nie ma od Varnasa żadnych wieści, pyta więc, czy otrzymał już przesłane mu 264 fotografie. Z listu wynika także, że badacze nie konsultowali ze sobą tras swoich podróży. Buračas, planując zapewne wyprawę do Kurtuvënai, Luokë, Upyna i Varniai, chciaů ustaliă, czy Varnas sfotografowaů juý znajdujŕce sić tam krzyýe. Z takim pytaniem zwróciů sić do niego w jednym z swoich listów .
Kolekcja fotografii drewnianych krzyży Varnasa rosła w dość szybkim tempie. W 1924 roku obejmowała już około 400 obiektów. Dołączono do niej eksponowany w 1912 roku na Szóstej Wystawie Sztuki Litewskiej w Wilnie zbiór Pranasa Mašiotasa, część kolekcji Kazysa Šimonisa, w której znajdowało się kilka zdjęć krzyży Svirskisa, zdjęcia Buračasa, który współpracę z Varnasem rozpoczął w 1924 roku. Jednakże ogromna większość tych fotografii została wykonana przez samego Varnasa. W opublikowanym wówczas na łamach prasy artykule Vytautasa Bičiűnasa, poúwićconym zbiorom Varnasa, znalazůo sić sůuszne spostrzeýenie, ýe jest to jedyna tego rodzaju kolekcja na Litwie, usystematyzowana przez twórcć wedůug okresu powstania skůadajŕcych sić na niŕ obiektów, ich typów i charakteru ich ornamentyki. Bičiűnas ogůosiů takýe, ýe artysta nosi sić z zamiarem wyeksponowania jej na wystawie, organizowanej w Muzeum Sztuki Stosowanej, a w przyszůoúci pragnie równieý wykonaă album fotograficzny . Rzeczywiście, jeszcze tego samego lata Varnas po raz pierwszy pokazał swoją kolekcję szerszej publiczności – w salach Muzeum Sztuki Stosowanej zaprezentował 180 fotografii krzyży. Za skompilowanie kolekcji został uhonorowany złotym medalem . W 1925 roku, po uporządkowaniu całego zbioru negatywów i fotografii, Varnas stwierdził, że posiada około 800 zdjęć, w tym około 430 w powiększonym formacie .
Listy Buračasa dość przejrzyście naświetlają ówczesny stan drewnianych, ludowych zabytków, jak również prezentują niektóre teorie Varnasa, mające uchronić je przed zniszczeniem. Okazuje się, że Varnas fotografował i gromadził materiały nie tylko z myślą o wydaniu albumu krzyży, lecz także nosił się z zamiarem stworzenia galerii, do której zwieziono by oryginalne krzyże (krzyżami nazywał Varnas zarówno kapliczki, jak również zadaszone słupy, zwieńczone krzyżem). Ponieważ galerii wciąż jeszcze nie było, za zgodą plebana z katedry w Kownie, cały swój zbiór Varnas umieścił tymczasowo w wieży katedralnej. Stworzenie galerii było przedsięwzięciem, przerastającym możliwości jednego człowieka. Jednakże Buračas, umocniony autorytetem Varnasa, a być może także osobiście zafascynowany taką ideą, wierzył w jej realizację. Przekazywał na przykład Varnasowi informacje o tym, że mieszkańcy wsi Paežeriai i Užežeriai proszą, aby odebrał ofiarowane (przez nich) krzyże, ponieważ boją się, żeby się nie przewróciły.
Po odbyciu kilku wakacyjnych wypraw na litewskie prowincje, Varnas nabrał ostatecznie przekonania, że nawet pomimo jak najlepszych intencji, w pojedynkę nigdy nie uda mu się ukończyć tego gigantycznego dzieła, które do tej pory jak wizja, stało mu przed oczami. Dlatego też zwrócił się o pomoc do ministra edukacji, starając się nakłonić go do jak najszybszego utworzenia muzeum krzyży o międzynarodowym znaczeniu, w żadnym miejscu na świecie nie mającego równego sobie. Zrozumiawszy, że taka praca jest dla pojedynczej osoby jarzmem poświęcenia, niemożliwym do uniesienia, proponował połączenie jego wizji z możliwościami ministerstwa. Tylko taki układ mógł zaowocować jakimiś efektami, ponieważ, jego zdaniem, objęcie ludowych krzyży wyłącznie patronatem państwowym, nie da takich samych efektów, jakich oczekiwałaby dojrzała społeczna świadomość . Pokładając wielkie nadzieje w ministerstwie oraz Muzeum im. M. K. Čiurlionisa, opisał swoje ówczesne trudne finansowe położenie: koszty, związane z fotograficznymi wyjazdami w teren wyniosły 40 000 litów, wydatki, związane z przygotowaniem ekspozycji w Muzeum Sztuki Stosowanej – 11 000 litów. Wyraził także nadzieję, że rząd wesprze go, przyjmując okoůo 300 oprawionych w ramy i powićkszonych do formatu 73 x 53 cm fotografii oraz, ýe czćúă kolekcji odsprzeda Muzeum im. M. K. Čiurlionisa. Pismo z komentarzem ministra „Panu Galaunë do zreferowania" zostaůo przesůane Muzeum w Kownie, któremu duýo wczeúniej Varnas sam, bez żadnych pośredników, wielokrotnie oferował swoją kolekcję . Galeria była zainteresowana zakupem zdjęć Varnasa. W 1925 roku komisja muzealna prawie na każdym swoim zebraniu usiłowała uporać się z tym problemem. Nie udało się to jednak – przede wszystkim ze względu na zbyt wygórowane żądania finansowe, stawiane przez Varnasa, którym muzeum nie mogło zadośćuczynić. Artysta domagał się, żeby pozostawiono mu prawa autorskie, a całą kolekcję zdjęć włączono do zbiorów muzeum pod nazwą „Kolekcja im. Adomasa Varnasa", w końcu – by pokryto wszelkie koszty, związane z wykonaniem fotografii. Tak wielkich środków galeria, niestety, nie posiadała . Po kilku miesiącach, w opublikowanym na łamach tygodnika Đeđupës bangos (Fale Đeđupë)  artykule Varnas zapoznał społeczeństwo ze swymi projektami i propozycjami, przedłożonymi wcześniej ministerstwu edukacji oraz Galerii im. M. K. Čiurlionisa. Pisał w nim po raz kolejny o bogatej ornamentyce krzyży, o ich wielkim znaczeniu dla litewskiej kultury, a głoszone przez siebie tezy opierał na autorytetach Vandalinasa Šuškevičiusa i Mykolasa Brenšteina . Swym artykułem chciał Varnas wzbudzić społeczne zaintersowanie problemem, sprawić, by lepiej dbano o najstarsze zabytki sztuki ludowej, w końcu – by zaniechano natychmiastowego palenia powalonych krzyży i kapliczek (w trakcie podróży po Litwie artysta spotykał się z takimi właśnie przypadkami).
W 1926 roku Galeria im. M. K. Čiurlionisa zakupiła część fotografii Varnasa: początkowo za 400 pojedynczych odbitek zapłacono mu 200 litów, potem już 700 litów . Kwoty te, rzecz jasna, nie stanowiły nawet małej cząstki wszystkich, poniesionych przez Varnasa kosztów (zakup samochodu, wynagrodzenie dla kierowcy – po 300 litów miesięcznie, wynajmowany czasem wóz z konnym zaprzęgiem, materiały fotograficzne, retusz wybranych fotografii, powiększenia, oprawa, etc.). Z tego też powodu Varnas nie płacił także Buračasowi. Choć Buračas miał do niego zaufanie, to jednak pisał:
Będzie Panu nieprawdopodobnie trudno przeprowadzić ze mną rozliczenie, ponieważ już kilkakrotnie wypłacał mi Pan różne kwoty za zdjęcia różnej wartości, a gdzie jeszcze materiały .  
W innym liście, przypominając Varnasowi o przyrzeczeniu wypłacenia mu po 150-200 litów miesięcznie, Buračas pisał: ... Już trzeci miesiąc nie nadchodzą, jeszcze ani razu niczego nie dostałem. Tak sobie mówię: a może Panu jest teraz bardzo ciężko . Buračas wcale nie z chciwości upominał się o należne mu pieniądze. Pracował jako nauczyciel w szkole elementarnej, mieszkał jak asceta, a latem jeździł po kraju starym rowerem; bardzo też lubił wędrować pieszo, lecz na prowincji, jak mówił, najbardziej brakowało mu wojskowych butów, dobrych do przedzierania się przez błoto. Pieniędzy potrzebował na zakup materiałów fotograficznych, na naprawę starego, prawie rozsypującego się aparatu, a co robić, kiedy Varnasowi, chociaż miał w zwyczaju wozić się swym fordem „po pańsku", w sprawach finansowych całe życie wiodło się podobnie źle. „Trafił swój na swego", połączyła ich wspólna idea, dzięki której jakoś nie odczuwali ubóstwa.
Varnas nie zdołał, co prawda, uporządkować swoich niestabilnych finansów, lecz w zamian za to, rok 1925 przyniósł mu wielką, moralną rekompensatę. W tym roku bowiem pojawiła się szansa wystawienia kolekcji zdjęć krzyży za granicą, na organizowanej we włoskim mieście Monza Drugiej Międzynarodowej Wystawie Sztuki Użytkowej. Muzeum im. M. K. Čiurlionisa upoważniło Varnasa do uczestnictwa w tej ekspozycji z ramienia galerii, jako jej przedstawiciela. Na wystawę zawieziono wybrane ze zbiorów kowieńskiego muzeum przykłady ludowych rzeźb, ubiorów, suwalskich juostos i fartuszków oraz 80 powiększonych zdjęć krzyży Varnasa.
Wszelkie, związane z przygotowaniem wystawy kwestie organizacyjne, spoczęły na barkach Varnasa. Zmuszony był sam przygotowywać pomieszczenie, ustawić ekspozycję, zatroszczyć się o reklamę. Poczŕtkowo nie wszystko przebiegaůo sprawnie. Swoimi zmartwieniami Varnas dzieliů sić z P. Galaunë:
Bracie, (...) nie zwróciwszy w ogóle uwagi na wcześniejsze ustalenia naszego przedstawicielstwa, że Litwie zostaną przyznane właśnie te sale, o które prosiliśmy, (...) dano nam do dyspozycji tylko jedno pomieszczenie. Należało zaczekać na reprezentanta Finlandii, który otrzymał trzy sąsiadujące z Litwą sale i wyrwać mu jedną z nich. Przedstawiciel Finlandii przyjechał wczoraj i na szczęście znaleźliśmy wspólny język (...). Tak więc od wczoraj stoję już na nieco bardziej stałym gruncie, jeśli chodzi o przygotowanie działu .
Varnas objawił się jako świetny organizator i dekorator. Sufit sal ozdobił ludowymi motywami: freskami, przedstawiającymi tulipany, krzyże, wieńczące kapliczki i słupy oraz stylizowane kwiaty maku; w jednym z pomieszczeń na suficie umieścił także malowane symbole „Pogoni" i „Słupa Giedymina". Wspólnie z pracującym w litewskim przedstawicielstwie we Włoszech Adalbertem Staneiką starał się także rozpropagować informacje o wystawie: przepisawszy na maszynie streszczenie, poświęconego ludowej sztuce artykułu Šlapelisa, rozdawał go wszystkim, odwiedzającym ekspozycję osobom. Krytykom sztuki wręczał z kolei fotografie rzeźb do publikacji w czasopismach. W pięknie ilustrowanym, poświęconym wystawie wydawnictwie , obok reprodukcji dzieł światowej modernistycznej sztuki stosowanej, znalazły się także zdjęcia, przedstawiające litewskie słupy i kapliczki, osiemnaście krzyży Vincasa Svirskisa, dwanaście rzeźb ludowych, juosty i kobiece fartuchy.
Po powrocie z Włoch wrażeniami z wystawy Varnas natychmiast podzielił się z członkami komisji muzealnej. Włoscy krytycy ocenili litewską ekspozycję jako wielce oryginalną i artystyczną, odkrywającą przed Europejczykami zupełnie nowy, nie poznany przez nich jeszcze świat sztuki . Galaunë w imieniu komisji podzićkowaů Varnasowi za ogromny trud, wůoýony w przygotowanie wystawy, pićkne jej wyposaýenie oraz przemyúlane prowadzenie, podkreślając równocześnie, że była ona swoistym debiutem Litwy i jej sztuki ludowej na artystycznej arenie Europy oraz, że jej sukces z pewnością pomoże w przyszłości z większym powodzeniem zająć się ochroną sztuki ludowej.
Można powiedzieć, że po powrocie z Monzy Varnasowi urosły skrzydła. Raz jeszcze przekonał się, że nie na marne poświęca każde wakacje, starając się zachować kruche, szybko niknące piękno ludowych dzieł sztuki. Pracował więc dalej indywidualnie, nie dzieląc z nikim swoich tras, nie wiążąc się żadnymi umowami, choć w tym samym czasie zbieraniem sztuki ludowej, czy fotografowaniem pomników zajmowały się inne osoby, wydelegowane na prowincję przez Galerię im. M. K. Čiurlionisa. Byli to najczęściej uczniowie Szkoły Plastycznej (Rimtas Kalpokas, Antanas Tamođaitis, Juozas Mikënas, Jonas Martinaitis, a wúród nich takýe Balys Buračas). Ekspedycje organizowano od 1927 roku. Pierwszej takiej, skůadajŕce sić z zaledwie trzech osób wyprawie przewodziů Vytautas Bičiűnas. W tym samym roku ukazaůa sić równieý niewielka publikacja – opracowana przez Pauliusa Galaunë instrukcja pod tytuůem: Pomóżcie zbierać sztukę ludową.
26 sierpnia 1926 roku w Galerii im. M. K. Čiurlionisa zorganizowano opartą na kolekcji fotograficznej Varnasa wystawę krzyży litewskich. Pokazano na niej mićdzy innymi 184 krzyýe oraz 48 powićkszonych fotografii metalowych szczytów kapliczek i sůupów ze zbioru artysty. Z tej okazji wydano takýe drukiem przygotowane przez P. Galaunë wydawnictwo, pt. Krzyże litewskie , w którym autor cieszył się z tego, że trwająca przez długie stulecia izolacja od wolnego úwiata kultury nie zdoůaůa zniszczyă narodu litewskiego i ýe Litwa, juý jako niepodlegůe państwo, stara sić teraz zapeůniă wszelkie luki w swym ýyciu kulturalnym. Za istotne dla kultury litewskiej zjawisko uznaů Galaunë niedawną ekspozycję skompilowanej przez Varnasa fotograficznej kolekcji krzyży na wystawie w mieście Monza. Dzięki zdjęciom Varnasa możliwe stało się przygotowanie pierwszej wystawy krzyży w Kownie. Uznanie ze strony jednego z najsłynniejszych znawców sztuki ludowej było dla Varnasa czymś w rodzaju zadośćuczynienia za długie, pracowite lata, poświęcone fotografowaniu krzyży.
W tym samym roku spełniło się pielęgnowane przez wiele lat wielki marzenie artysty – wykonał album Krzyże litewskie , pierwsze tego rodzaju wydawnictwo w niepodległej Litwie (rysunkowy album krzyży wydał w 1912 roku w Wilnie Antanas Jaroševičius). Był to wykonany ręcznie, dwutomowy album, oprawiony w pluszowe bordowe i granatowe okładki (interesujące, że po pewnym czasie Varnas, doszedłszy do wniosku, że do tego celu najlepiej nadawałoby się zwykłe, szare płótno, był z nich bardzo niezadowolony). W każdej z obu części znajdowało się po 97 fotografii. W albumie umieszczono przede wszystkim pomniki żmudzkie i auksztockie – krzyże i kapliczki, słupy, zakończone daszkiem bądź kapliczką. Przygotowując album, artysta posiadał już około1000 skatalogowanych przykładów krzyży. Wybrał do niego 194 zdjęcia. W szerokim wstępie, z wielkim przejęciem opowiada o starych krzyżach, będących największym skarbem sztuki ludowej, wskazuje na niezwykłość ich form, bogactwo ornamentyki. Martwi go, że te stworzone z drewna arcydzieła niszczone są bezlitośnie przez czas i pogodę i że często te, które chylą się już ku upadkowi, są przez ludzi bezmyślnie palone, znikają więc z powierzchni ziemi, nie pozostawiwszy po sobie żadnego śladu. Varnas twierdzi, że charakter wspólnej twórczości ludowej może być (...) oceniany jedynie w zbiorczej, usystematyzowanej formie i powtarza swoją ideę stworzenia galerii krzyży:
Wielka miłość do przyrody i piękna, czerwoną nitką przebiegająca przez wszystkie nasze pieśni ludowe, skłoniła także naszego wiejskiego artystę, zwanego Kryždirbysem, do podjęcia dzieła stworzenia kunsztownie zdobnej sztuki krzyży. Pod względem oryginalności, różnorodności i bogactwa formy, drewniane krzyże z całą pewnością przewyższają nasze pieśni. Litewski Kryždirbys wlał w tę dziedzinę sztuki nie tylko całą swoją duszę, głęboko kochającą przyrodę i piękno, lecz wyraził w niej także głęboki religijny światopogląd, ukochanie go, przywiązanie do niego, czy żywiołowy w nim wzrost. (...) Znakomite okazy typowych dla nas zdobionych krzyży, dopełnione wykonaną przy zastosowaniu metod fotograficznych dokumentacją zachodzących w nich przemian, mogłyby utworzyć wielką, całkowicie samodzielną i oryginalną galerię.
Podkreśliwszy specyficzne różnice, charakterystyczne dla występujących na różnych terenach zabytków, Varnas konstatuje nawet, że w oparciu o obszary występowania poszczególnych typów krzyży, możliwe stałoby się prowadzenie studiów z dziedziny psychologii naszej ludności... Jeśli zabytki stałyby się obiektem naukowych dociekań, należałoby sprawdzić, w jakim stopniu przesiąknięte są one stylem europejskim, a ile jest w nich ich własnych, oryginalnych cech, trzeba by nakreślić także opis ich ornamentyki. Varnas boleje nad tym, że w dobie nieustannej ewolucji cywilizacji, drewniane krzyże wypierane są przez wykonane fabrycznie, szablonowe odlewy. Namawia do ich chronienia, zbierania, fotografowania, prowadzenia na nich prac konserwatorskich, póki nie jest jeszcze za późno. Przedstawia tu także cel edycji albumu:
Zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na choćby niewielką część tej zasłony, za którą, pod postacią zdobynch drewnianych krzyży, ukrywa się obraz Litwy. (...) Dołożyć starań, by zwrócono uwagę na historyczne dziedzictwo naszego narodu. 3. Wydeptać ścieżkę szerszej popularyzacji i tradycji zbierania naszej ludowej sztuki, zwłaszcza krzyży.
Obok obiektywnie przedstawianych sądów na temat znaczenia, jakie mają krzyże dla litewskiej kultury, w wypowiedzi artysty daje się także odczuć żal:
Na ile pozwalają trudne warunki, (...) zajmuję się fotografowaniem krzyży, pracuję  ofiarnie, obarczony obowiązkami i troskami, związanymi z tą sztuką po to tylko, aby uratować choćby niewielką część tej naszej ludowej twórczości, która każdego dnia nieuchronnie ginie z historii naszej kultury.
W artykułach prasowych Album krzyży okreúlony zostaů jako waýny i potrzebny. Galaunë w czasopiúmie Pradai ir žygiai życzył autorowi, by jego album osiągnął zamierzone cele.
To piękne i dziwne wydawnictwo (...), patrzysz – nie możesz się napatrzeć, cieszysz się – nie nacieszysz się nim do woli. (...) Dziwne, jak w bardzo w dzisiejszych czasach rozwinęły się metody wykonywania reprodukcji, autor „domowym sposobem" drukował każde zdjęcie. Nie można uznać tego za minus, ale za największą zasługę.
Zacięcie Adomasa Varnasa może dziwić jedynie w tym przypadku, że nikt spośród innych ludzi nie stara się już składać hołdu temu naszemu narodowemu skarbowi, jakim są krzyże litewskie .
Niezwykle wyczerpującym artykułem powitał album Šlapelis. Opisał w nim nawet ostatnie sześć lat z życia Varnasa, które poświęcił on pracy nad fotografowaniem krzyży i zabiegom, mającym na celu ochronę ludowej sztuki. Był zadowolony, że, nie bacząc na problemy (Varnas popadł w długi), osiągnął on tak imponujące rezultaty: cieszące się powszechnym zaintersowaniem wystawy w Kownie, w Muzeum Rolnictwa i Rzemiosła, we włoskim mieście Monza. Sporządzony przez Varnasa album krzyży mieć będzie, zdaniem Šlapelisa, wielkie znaczenie również dla przyszłości litewskiej kultury ludowej. Šlapelis wzywa do tego, by chronić przed zniszczeniem dziedzictwo sztuki, ten bezcenny skarb. Dzięki albumowi litewską sztuką ludową zajęli się także zagraniczni badacze. Profesor Sorbony, H. Fasillon, korzystając z materiału, zawartego w albumie, wygłosił na uniwersytecie dwa wykłady, poświęcone litewskim krzyżom ludowym. Również pośród rzeszy francuskich studentów znalazło się kilku, którzy postanowili oddać się głębszym studiom, poświęconym litewskiej sztuce ludowej, a nawet napisać poświęcone im prace naukowe .
Album Krzyże litewskie trafił do rąk studenta trzeciego roku Seminarium Nauczycielskiego w Panevëţys, póęniejszego badacza litewskiej etnografii, Jonasa Balysa. W zbiorach rćkopisów Biblioteki Narodowego Muzeum im. M. Maţvydasa znajduje sić kilka jego listów, napisanych do Varnasa. W jednym z pierwszych Balys przedstawia się jako przewodniczący seminaryjnego towarzystwa studentów, zajmujących się etnografią i zbieraniem zabytków, który, choć nie posiada stosownych umiejętności, to jednak chciałby fotografować krzyże. Nie znalazłszy w albumie Varnasa krzyży z Litwy północnej, obiecuje sfotografowaă krzyýe z okolic miejscowoúci: Kupiđkis, Skapiđkis, Đimoniai, Panevëţys oraz Ramygala. Prosi o wskazówki, dotyczŕce fotografowania, tak, aby mogůy przydaă sić w badaniach historycznych i naukowych. Chciaůby takýe uzyskaă czćúciowy zwrot kosztów, poniesionyvh przy zakupie materiałów fotograficznych . Możliwe, że Balys, pisząc do Varnasa, wysłał mu już kilka fotografii, gdyż ten, w rok później, w jednym ze swoich listów, napisanych z wakacji w Kůajpëdzie, wspomina otrzymane od studenta pićă zdjćă bez ýadnego opisu:
Chciałbym się od Pana dowiedzieć, dlaczego przesłał mi Pan te zdjęcia. Jeżeli chciał mi Pan pomóc w zbieraniu niknących litewskich krzyży, to mogę jedynie cieszyć się z tego powodu i przesłać Panu najserdeczniejsze słowa podziękowania .
Varnas objaśnia, jak należy fotografować i jakich informacji należy poszukiwać na temat sfotografowanych obiektów. Po miesiącu przesyła także informację o kwotach, które mógłby wypłacać za zdjęcia i negatywy. Dzieli je na trzy kategorie: (1) technicznie dobrze wykonane, ostre, w większym formacie, (2) słabsze technicznie, w mniejszym formacie, (3) z licznymi błędami. Prosi, by Balys dokładnie schodził całą okolicę: wsie i miasteczka, pojedyncze gospodarstwa i dostarczył mu pochodzące stamtąd materiały, gdyż ani za czasów polskich, ani rosyjskich, nikt się szczególnie sztuką ludową nie interesował i dlatego też świat tak niewiele zawsze wiedział o Litwinach .
W innych listach Varnas dziękuje Balysowi za przesłane zdjęcia i negatywy i prosi, by fotografował też kościoły, dzwonnice, drewniane i murowane kapliczki, ambony, itp . Donosi mu, że wszystkie, otrzymane od niego zdjęcia zostały już przygotowane . Widać Varnas nadal zbierał materiały o sztuce ludowej, propagując zapewne ideę stworzenia dla nich muzeum.
Bez wŕtpienia, zarówno prywatna idea Varnasa, jak i dziaůalnoúă kierujŕcego Muzeum im. M. K. Čiurlionisa P. Galaunë, staůy sić wkrótce dobrym przykůadem dla innych. W latach trzydziestych XX wieku zaczęto tworzyć muzea krajoznawcze . Nie były to jednak instytucje państwowe. Muzea zakładały osoby prywatne, skupiając wokół siebie wszelkiej maści etnograficznych entuzjastów. Pomocy finansowej udzielały im samorządy, ministerstwo edukacji, towarzystwa krajoznawcze (ze składek członkowskich), jak również prywatni ofiarodawcy. Chronić sztukę ludową próbował także kierujący wówczas muzeum „Auđra" w Điauliai, Peliksas Bugaliđkis, organizujŕc co roku ekspedycje naukowe na prowincje litewskie. Zastanawiano sić nad stworzeniem skansenu lub muzeum ojczyęnianego. Galaunë w swych projektach opieraů sić na przykůadzie skansenu szwedzkiego, ale nie uzyskawszy większej społecznej aprobaty, lamentował i ironizował:
Można jedynie płakać nad tym, że to zajęcie przyporządkowane jest tym jedynie osobom, które „nie radzą sobie w życiu". Dobrze jednak, że wszystkich tych dziwaków, którzy zajmują się kulturą i nie pozostawiają innych w spokoju, nikt głośno nie przeklina. Chociaż żyjemy w nędzy, nie grzebmy od razu naszych ideałów wierząc, że prędzej czy później do nich wrócimy. Poczyńmy choćby przygotowania .
 „Dziwakami" nazywaů Galaunë siebie i sobie podobnych ludzi, którzy nigdy nie ugićli sić przed siedzŕcymi na wyýynach wůadzy, lecz wytrwale, czasem jak donkiszoci, walczyli o realizacjć swoich celów. Do takich „dziwaków" należał także Varnas, który starał się ratować spuściznę przodków.
W 1928 roku pojawiła się okazja odnowienia tradycji wznoszenia krzyży. Litwa obchodziła dziesięciolecie odzyskania niepodległości. Varnas, tak samo jak ogromna większość jego rówieśników, którzy jeszcze w czasach niewoli dążyli do jej odzyskania, angażując w to wszystkie swe duchowe aspiracje oraz poświęcając się służbie społeczeństwu, postanowił również przyczynić się do podkreślenia tej ważnej okoliczności. Nowe możliwości działania pojawiły się wówczas, gdy dyrektor Muzeum Wojskowego, gen. Vladas Nagevičius, zamieścił w prasie apel o to, by Litwa w jubiluszowym roku przyozdobiła się pięknymi krzyżami. Varnas namówił go do prowadzenia propagandy na rzecz wznoszenia i odnawiania krzyży . Razem zajmowali się krzyżami Svirskisa. Spostrzegłszy, że niszczeją, „obracając się w wieczne milczenie", skłonili plebana ze wsi Surviliškiai do tego, by założył stowarzyszenie na rzecz ich ochrony. Na ów cel ofiarowali mu nawet pewną sumę pieniędzy.
W tym czasie, kiedy Varnas podróżował po Litwie, tradycja wznoszenia krzyży, choć bardzo słaba, wciąż jeszcze żyła. Na wsi żyli i działali jeszcze ludowi rzeźbiarze, kryždirbiai. Należało ich tylko zachęcić. Lecz pomysłodawcy wznoszenia krzyży poszli w innym kierunku. Nagevičius wymyślił zupełnie nową formę działania: ofiarowywanie majstrom w prezencie rysunków krzyży, a Varnas zgodził się go wspomóc. Uważał się za wielkiego znawcę stylistyki krzyży, pochodzących z różnych regionów Litwy, chętnie więc podjął się tego zajęcia.
Wybrałem różnorodne krzyże z około osiemnastu regionów, nieco je wzbogaciłem i wykonałem ich projekty tak, by majstrzy mogli wykonać je wraz ze wszystkimi wycięciami, itp.
W zbiorach Muzeum Wojskowego zachowało się 37 projektów krzyży, słupów, zwieńczonych kapliczką albo daszkiem, które, według wskazówekVarnasa albo na podstawie jego fotografii, wykonali uczniowie kowieńsiej Szkoůy Plastycznej: Viktoras Vizgirda, Petras Tarabilda, Aleksadras Đepetys, Halina Jonë Naruđëvičiűtë, P. Andrijauskas, B. Lazauskas, Konstancija Petrikaitë . Rysunki wykonano bardzo dokładnie: en face i z profilu, z dodaniem naturalnej wielkości metalowych „słoneczek" oraz wskazówkami, z jakiego regionu kraju pochodzi dany zabytek. Projekty rozesłano po całej Litwie. Osobą odpowiedzialną za ich kolportaż był pracownik muzeum, Pauksnius. Społeczeństwo odpowiedziało na zaproszenie: zaczęto zakładać komitety wznoszenia krzyży , a opiekę nad tą akcją przejęły samorządy. Varnas policzył, że na całej Litwie wzniesiono wtedy około1000 krzyży.
Oddawszy się całkowicie procesowi twórczemu, Varnas projektował nowe detale dekoracyjne. Intuicja artystyczna oraz wyczucie tradycyjnej formy umożliwiły mu zachowanie starych, tradycyjnych cech zabytków. Udało mu się nie zmienić ich wyglądu, nawet pomimo nieuniknionej, jak się zdaje, skłonności każdego twórcy do własnej interpretacji. Dziś trudno jest ostatecznie stwierdzić, w jakim stopniu zainicjowana przez Nagevičiusa i Varnasa kampania wznoszenia krzyży, rzeczywiście objęła Litwę. Wiadomo, że nie było to zjawisko okazjonalne. Tradycja wznoszenia krzyży istniała a Litwie do II wojny światowej, choć z drewnianymi zabytkami konkurowały coraz bardziej popularne pomniki z kamienia i metalu. Zaniepokojony tym faktem Buračas prosił Varnasa, by publikował artykuły, poświęcone dawnym krzyżom:
Należałoby nadal, na różne sposoby, zachęcać ludzi do stawiania krzyży. (...) Obecnie w wielu miejscach zabrania się wznoszenia krzyży na cmentarzach, żeby przewróciwszy się, nie połamały tych metalowych i kamiennych (...). Naszym obowiązkiem jest nie tylko zbieranie starych (krzyży), lecz także podtrzymywanie i krzewienie dawnych tradycji ich wznoszenia .
I bez zapewnień Buračasa było to wielkim marzeniem Varnasa. Wskazuje na to cytowany wcześniej artykuł z 1939 roku z mobilizującym zawezwaniem „Niechaj Litwa przyozdobi się milionem litewskich krzyży".
W krzyżach dostrzegał Varnas wiele różnych znaczeniowo informacji. Widział w nich duszę i kulturę wiejącą w świat, którego zagadkę wyjaśniłyby wspomniane już losy narodu, religia, wierzenia, szczególne cechy osobowości ludzi z różnych kręgów kulturowych. Ochrona zabytków stała się dla niego nadrzędną potrzebą. Sztuka ludowa wdarła się do jego wewnętrznego świata, otwierając przed nim nową rzeczywistość, która była jego wielkim świętem i jednocześnie jego wielkim zmartwieniem. Pragnął przebywać pośród tych krzyży nie tylko w trakcie wypraw. Dlatego też przyozdobił swój pokój powiększonymi zdjęciami krzyży.
Budząc się, każdego ranka wbijałem źrenice w spoglądające na mnie z sufitu silne sylwetki krzyży i kapliczek. A jeszcze z większym wewnętrznym napięciem patrzyłem na nie jak urzeczony wtedy, kiedy tajemniczy świt o poranku zaczynało rozświetlać wschodzące słońce, a moja sypialnia ginęła w powodzi ich odblasków. Mowa kapliczek i krzyży stała się dla mnie wyraźniejsza, istotniejsza, głębsza. Często wzruszała mnie aż do dreszczu.
W tej mowie krzyży słyszał Varnas oznaczoną pieczęcią tajemnicy mowę przeszłości, mistyczną pieśń szumiących puszcz. Patrzenie na krzyże wypogadzało jego duszę. Ich namacalne piękno stawało się czymś w rodzaju pochwały istnienia, bardzo silnym, wewnętrznym przeżyciem artysty.
Widząc, jak prędko ginie sztuka ludowa, jak przewracają się i próchnieją krzyże, przez cały czas, jak ciężki kamień, niósł Varnas w swym sercu niespełnione marzenie o ich ratowaniu. Swą płomienną ideę – wzniesienie muzeum dla ochrony tych zabytków – propagował wśród innych ludzi. Do działającego w Kownie klubu miłośników miasteczka Joniškis, Varnas zaprosił kiedyś studentów i rozmawiał z nimi o potrzebie zbierania sztuki ludowej, uświadamiał im znaczenie krzyży, które zainteresowały Europę, namawiał ich do zbierania starych krzyży, skrzyń, ozdób ze szczytów chat, cepów i wrzecion, wyjaśnił im, jak należy fotografować i mierzyć kapliczki, kościoły, drewniane dzwonnice, stare domy, ambony . Zastanawiające jest to, że, dążąc do realizacji tej wymagającej tak wielu starań idei, Varnas nie zwrócił się o pomoc do kroczącego tą samą drogą Muzeum im. M. K. Čiurlionisa.
Wakacje 1929 roku były ostatnimi, które Varnas poświęcił fotografowaniu krzyży. Podróżował swym fordem po Żmudzi, fotografujŕc w okolicach miejscowoúci Krëtinga.
Przez ostatnie, przeżyte w niepodległej Litwie dziesięć lat Varnas nie zajmował się już fotografowaniem krzyży, choć ich los nadal szczerze go interesował. W obszernym wywiadzie, udzielonym magazynowi „XX wiek" w 1939 roku, omówił wykonaną przez siebie pracę, wspominał starania o ratowanie krzyży Svirskisa, nakreślił także różne typy występujących na terytorium Litwy krzyży .
Złożone w skrzynkach negatywy zdjęć krzyży Varnas przechowywaů w domu. We wspomnieniach opowiada o tym, jak w 1944 roku przekazaů jednŕ ze skrzynek ówczesnemu dyrektorowi Biblioteki Akademii Nauk, poecie Petrasowi Vaičiűnasowi. Po wyjeędzie artysty na Zachód opiekć nad negatywami przejćůa jego krewna, Sofija Mikniűtë. W 1982 roku przekazaůa 1696 negatywów Państwowemu Muzeum im. M. K. Čiurlionisa (akt nr. 53) . Wraz z negatywami do muzeum trafiło także 21 fotokopii, przygotowywanych przez Varnasa z myślą o realizacji w wielu litewskich miejscowościach rysunkowych projektów krzyży . Ich oryginały, jak już wcześniej wspomniano, znajdują się w Muzeum Wojskowym im. Witolda Wielkiego. 449 negatywów Petrasa Vaičiűnasa znajduje sić w Litewskim Muzeum Narodowym .

Bibliografia

Bičiűnas V., Dail. Varno kryţiř kolekcjia (Kolekcja krzyýy artysty Varnasa). „Klaipëdos ţinios". 1924.08.14. Nr. 160.
Blinstrubas T. 1994, List prywatny do Zity Ţemaitytë (1999.05.10).
Brensztejn M., Krzyże i kapliczki żmudzkie. Kraków 1906.
Briedis A., Kryţiř muziejř steigiant. Pasikalbëta su dail. A. Varnu (Wznosząc muzea krzyży. Rozmowa z artystą Adomasem Varnasem), „Rytas", 11 czerwca 1929. Nr. 128.
Galaunë P., Lietuviř kryţiai (Prie jř fotografiniř nuotraukř Čiurlionies galerijoje atidarytos parodos 1926.VIII.26. Čiurlionies Galerija. Leidinys Nr. 1) (Krzyże litewskie (katalog wystawy krzyży w Muzeum im. M. K. Čiurlionisa w Kownie, otwartej 1926 VIII 26. Muzeum im. M. K. Čiurlionisa. Wydawnictwo Nr. 1)) 1926, str. 5.
Galaunë P., Oro muziejai (Skanseny). „Gimtasis kraštas" 1934. Nr. 2,
str. 67-69.
Galaunë P., Kraštotyros muziejai Lietuvoje 1921-1940 (Muzea krajoznawcze na Litwie 1921-1940), „Kulturos barai" 1986. Nr. 1, str. 58.
Kulnytë B., Balio Buračo 1924-1928 laiškai Adomui Varnui (Listy Balysa Buračasa do Adomasa Varnasa z lat 1924-1928). „Etnografia". Metraštis I. Vilnius 1991, Lietuvos istorijos ir etnografijos muziejus, str. 30-34.
Opere Scelte Il Monstra Internationale delle Arti Decorative. Villa Reale di Monza 1925, Milano 1926.
Pradai ir žygiai. 1926, sierpień-wrzesień. Nr. 4-5, str. 113.
Šlapelis I., Adomas Varnas ir jo darbuotë (Adomas Varnas i jego dzieło). „Pradai ir žygiai". 1926. Nr. 8, str. 193.
Szuszkiewicz W., Krzyże zdobne w gubernji Wileńskiej. Wisła. T. XVII, 1903, str. 699-706.
Varnas A., Pismo do ministra edukacji (1925.03.12) KČDM, 1925, Gp. 134.
Varnas A., Pismo do Komisji Muzeum im. M. K. Čiurlionisa (1925.03.30).
Varnas A., Lietuvos kryžiai (Krzyýe litewskie). „Đeđupës bangos". 1925.05.03. Nr. 16.
Varnas A., List prywatny do Pauliusa Galaunë z Monzy do Kowna. 1925.04.28. VUBR, str. 132-134.
Varnas A., Lietuvos kryžiai, 194-os fotografiškai atliktos nuotraukos. Pirmoji-antroji dalis. Kaunas 1926: autoriaus leidinys. Iđleistas đimtas numeruotř egzemplioriř.
VDKM, inv. Nr. 657-1-21, 657-1-35.
LCVA, f. 923, ap.1, b. 559, l. 405.
ČDM, 1982.05.31. Akt. Nr. 53 (P). Księga eksponatów GP 1068-2784.
ČDM, inv. Nr. La 1474-La 1493.
LNM I księga-173 jednostki, II księga-276 jednostek.


                                                                       Przekład z litewskiego: Joanna Ostaszyńska

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok