Maj
zielone koty
w śnie zimowym zastygłe
mrucząca ziemia
Parasol
stworzyli skrzydła
do nieba sięgające
bogowie ziemscy
Czerwiec
czerwony wieczór
na lagunowym niebie
usta kobiety
Maj w mieście
ulice grają
tańczące motocykle
w oparach bzu
Bazylika
cichy szept gmachów
turysta robi zdjęcie
uczy się modlić
Czas
nadchodzi wieczór
szukanie wiatru w polu
zaginiony dzień
Mars i Słońce
wojna i pokój
rozwiązywane siłą
odwieczne dylematy
Zielony karnawał
tańcząca wierzba
szczęśliwie gubi wianek
później zapłacze
Czerwiec
ukryte w trawie –
najdłuższe randki w roku
zakochany świerszcz
Lipiec
otwarta rankiem
garderoba kobiety –
świetlista łąka
Sierpień
pomarańczowy
rozpostarty dom słońca
zachodzi cieniem
Motyl
błękit i czerwień
rozległa cisza kiedy
trzepocze życie
Noc świętojańska
brzegiem jeziora
tańczące słońce pogan
uświęca wodę
Jej klon
młoda kobieta
zielonych cekinów blask –
drzewo na wietrze
Zaćmienie słońca
przyćmiona gwiazda
na czerwonym dywanie
tłum gapiów milknie
Stworzenie świata
w artysty dłoniach
zmięta kartka papieru –
tańcząca ziemia
Jesień
wędrują liście
pustoszeją ulice
człowiek sam w parku
Wrzesień
cisza wśród zgiełku
twoje kroki w ogrodzie -
spadają jabłka
***
westchnieniem wiatru
porzuca z liści gorset
staje się naga

