Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478
  • +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Odwiedza nas 1167 gości oraz 0 użytkowników.

    Katarzyna Kado - Trzeba odwagi

    Trzeba dużej wrażliwości, by pisać tak delikatne liryki, jak Anna Maria Mickiewicz. Świat Jej poezji to rzeczywistość, codzienność, z którą trzeba się zmagać.
    Tytuł tomiku – „Proscenium" (Lublin: Wydawnictwo Norbertinum 2010) jest wieloznaczny, między innymi – przypomina o tym, że świat jest sceną a my aktorami. Z tym, że tutaj wszystko dzieje się serio. I nie ma suflerów ani powtórek. Życie jest nam dane i zadane. Życie, które składa się z szeregu zwykłych czynności, takich jak zakupy.
    „Trzeba odwagi/by wytrzymać/ciążenie ziemi/trzeba odwagi/by wstawać rano/z uśmiechem na twarzy/Trzeba odwagi/by móc wyjść na ulicę/i liczyć klepki trotuaru/iść wciąż pod górę/z siatką zmartwień/i wątpliwości".
    Skąd my to znamy? Warto wiedzieć, że wiersz ten został napisany w 1983 roku. Wtedy u nas panowały mroki stanu wojennego i rzeczywiście zakupy były czasem czymś karkołomnym. Anna Maria Mickiewicz mówi w swoich wierszach też o obojętności na drugiego człowieka i wynikającej z tego samotności w tłumie, wyobcowaniu.


    Warto nadmienić, że w tomiku jest większość wierszy, które przetrwały próbę czasu. Były w pierwszym, niejako młodzieńczym – debiutanckim, tomiku Anny Marii Mickiewicz „Dziewanna". Autorka umieściła je również w tym i doskonale współgrają z rzeczywistością. Jest to celowy zabieg Autorki, aby wykazać, że czasy się zmieniają, natomiast najgłębsze, egzystencjalne problemy człowieka pozostają niezmienne. Są to w swoim wyrazie na ogół wiersze smutne, nostalgiczne, mówią o tęsknocie, o pragnieniu by było inaczej, jak w wierszu „Zasnucie":
    „Zaczniemy od jutra/Ale co?/Zawiesimy firanki oczu/odkryjemy pustkę beztroskich dni/Zadamy im cios/Milczącym spojrzeniem/Zginą bezpowrotnie."
    Spokój, ukojenie, harmonię Autorka uzyskuje w ulotnych chwilach kontaktu z przyrodą lub tylko w marzeniach:
    „Gałązko nachyl się ku mnie/Opuść powieki płatków/Zyj ze mną razem/W ciemnościach nocy i blasku dnia",... „/Spokój zapukał do mych ogrodów/Wyłożył ścieżki dnia/Sieje nasiona leśnych ziół/Poczuj ze mną ich aromat/Zatańcz w mym ogrodzie/Niech powieje ciepły wiatr."..
    Niech powieje, chociaż teraz, gdy to piszę za oknem jest śnieg – to marzenie wkrótce się spełni!
    Ten tomik skłania do tego, by powiedzieć tylko: byle tak dalej i...trochę więcej radości, takiej – mimo wszystko!

     

    Katarzyna Kado Poznań, 2010