• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Z archiwum

    Stanisław Frantczak - Dziadek Heruś z Podbrodzia

    To on w I 922 r., już w odrodzonej Polsce, jako pierwszy w rodzinie dziadków Greckich zawarł związek małżeński z Marianną Szylkiń z Santoki. Wyprzedził swoich starszych braci Aleksandra i Izydora o 5 i 7 lat. Chodzili oni do szkół w Janiszkach i Starych Swięcianach. Olek całe życie pracował na roli, Izydor był wysokim urzędnikiem w dyrekcji Polskiej Kolei w Wilnie, a Heruś też pracował na kolei w Nowych Swięcianach jako zawiadowca stacji. Pierwsze jednak doświadczenia na kolei Heruś zdobywał podczas służby wojskowej w wojsku carskim pod Murmańskiem, przy budowie torów kolejowych. 12 lat wcześniej starsza siostra Marianny, żony Herusia, Józefa, poślubiła kolejarza, Kajetana Jusisa, który najpierw pracował na kolei w Petersburgu, a po odzyskaniu niepodległości Polski w 1918 r. pracował też na kolei w Nowych Święcianach. Kajetan, szwagier Herusia, starszy od niego o 24 lata, z pewnością służył Herusiowi doświadczeniem i radą, wprowadzał go w tajniki tej pracy.

    Zdzisław Muszler - ELIMINACJA

    Poszukuję iluzji wyobraźni.
    Panoszące się mity wciąż tracą sens a każdy chce usłyszeć siebie zza grobu.Bezzwładnie próbuję zaznaczyć wszystkie granice podłości i niemocy. To skaza, zawiłość egoizmu i może lepiej zniechęcać się do majaczeń o celu.
          Los jakby zawiesił się w próżni podejrzewając moje zamiary.
    A gdybym pozwolił mu odkryć swoje występki, ocalić jakąś niecierpliwą historię ? Niszczenie resztek charakteru mogłoby zaważyć na tym bym ochłonął. Najważniejsza powinność to chęć płytkiej próżności, to granice porozrywanych zmysłów.