• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Z archiwum

    Czesław Dziemidowicz - Etyka znaturalizowana, czyli w bieg w worku

    A jednak prawidłowo odczytałem sens tekstów Romana Godlewskiego na temat Etyki znaturalizowanej. Nie chodzi o etykę, ale o ateizm. Napisał o tym przyparty do muru: Jeśli jednak nadać tej nazwie (Bóg) ściślejszy sens, jak stwórca etyczności ludzkiej, można o tak rozumianym Bogu logicznie, racjonalnie i naukowo stwierdzić że nie istnieje, jeśli w wyniku badań ustalone zostanie, że nikt stwórcą etyczności ludzkiej nie jest. Etyka znaturalizowana to właśnie te badania naukowe, które mają uzasadnić nieistnienie Boga.
    Teraz ja udowodnię, że nie ma Boga, posługując się programem badawczym Romana Godlewskiego. Oto jest piękna droga z Grądek do Zielna. Zakładam, ze drogę tę stworzył Bóg (jako i wszystko wokół drogi). Badania naukowe, bardzo poważne i racjonalne wykazują jednak, że droga ta wykonana została przez firmę drogową z Morąga. A zatem Bóg nie istnieje... Mogę też przeprowadzić dowód na nieistnienie Boga biorąc za punkt wyjścia but gumowy. Oto pies mój ukochany wywleka z łazienki zagubiony kiedyś but gumowy. Zakładam, że but ten Bóg stworzył, jako i wszystko dokoła. Jednak badania naukowe wykazują, że but wyprodukowała fabryka w Morągu, zatem nie ma Boga... Ja takich dowodów mogę dać więcej. Dowód na nieistnienie Boga wywiedziony ze źródeł etyki i teorii ewolucji przyrody ma taką samą wartość logiczną jak dowód wywiedziony z drogi do Zielna albo z dziurawego buta. Tyle w tym nauki, racjonalności i logiki, ile piwa w pustym kuflu.

    Tadeusz Buraczewski - Gdzie jest premier..?

    Gdy się wylęgnie kryzysik
    pan premier wtedy od rana
    zakłada getry i trampki
    i tłucze piłką po ścianach.
    Że gdzieś w łeb  sobie ktoś strzelił?
    Czy w służbie zdrowia full syfu...
    Winni są inni – on-ż premier!
    A może zwykły POLITŁUK?...